Piękno wczorajszego dnia…

 
Dziś pada u nas deszcz, ale jestem tak szczęśliwa, że nikt mi chyba dzisiaj nie będzie umiał popsuć humoru :) nawet sąsiedzi wiercący za ścianą :]
 
Piękno wczorajszego dnia… tak postanowiłam nazwać ten wpis, bo i zaczął się bardzo dobrze, a skończył się rewelacyjnie!
 
Ostatnimi czasy postanowiłam rzucić ‘słodkie i jednocześnie niezdrowe jedzenie’… zastanawiałam się jak to powiedzieć innym ‘nie dawajcie mi więcej słodyczy’!?
Mam taki problem, że gdzie idę to wystawiają na stół słodkie lub gdy przychodzą do nas goście, również  zazwyczaj przynoszą ze sobą słodkości… i jak tu żyć? ;)
Rozwiązaniem było by unikanie ludzi :) ale przecież to bezsensu, skisnęłabym w domu… a w domu też niebezpiecznie, bo szafki pełne słodyczy dla gości! 
I kurcze, wiecie co? uświadomiło mnie to, że ja robię to samo, znaczy się wyciągam z barku słodycze i kładę na stół, gdy przychodzą właśnie goście. No i taki głupi nawyk! Więc postanowiłam skończyć z tym nawykiem! I całkowicie wyeliminować z mojego domu (ze zgodą Yśka) niezdrowe słodycze – to w sumie dzięki Magdzie Pęgowskiej i jej wyzwaniu :)
 
Nie ma co się oszukiwać!
 
Pozbyliśmy się wszystkich słodyczy! Niestety ja, w sumie jak wielu ludzi, mam ciągoty do słodkości… w sumie jest to bardzo naturalne, bo smak ‘słodkości’ jest z nami od urodzenia – mleko matki jest słodkie! Ponoć nawet wody płodowe są słodkie, gdzieś to wyczytałam, nie wiem czy to prawda, nie próbowałam hehe
 
Nie byłabym sobą, gdybym nie miała coś słodkiego w swoim domu. Postanowiłam więc zapełnić barek innymi słodyczami, zdrowszymi! I dlatego zrobiłam wczoraj te owsiane ciasteczka.
 
 
2014-02-10 10.30.422014-02-10 10.55.06
przepis znajdziecie tutaj – KLIK
 
Powiem Wam, że rozwiązało to mój problem! Zdrowsza wersja słodyczy :) to jest to!
 
Ciastka te są idealnym rozwiązaniem również wtedy, gdy gdzieś wychodzimy i nie będzie nas w domu przez jakiś czas. Ja wzięłam wczoraj na spacer i powiem Wam, że gdyby nie one to pewnie znowu bym sobie coś kupiła do przekąszenia, a tak dwa ciastka zaspokoiło moje potrzeby! Na spacer polecam wziąć też coś do picia, najlepiej wodę!
 
Dziś brzydko i pada, więc siedzimy w domu. Poniżej kilka zdjęć z wczorajszego spaceru. Piękno natury…
Wyświetl album


Julian ‘zakitrał’ sobie po raz pierwszy zabawkę z domu i cały czas ją trzymał przy sobie :) słodziak!

 

Wyświetl album

Najpiękniejszy jednak był wieczór i noc, a wiecie dlaczego?

Raz w jego maleńkim życiu, udało się przez przypadek, że Julian przespał całą nockę bez pobudek. Nigdy nie było problemu z jego usypianiem i nigdy nam Julek nie płakał w nocy, natomiast często się budzi z powodu… no właśnie… ciężko było nam odgadnąć dlaczego!?
Wprowadziłam wczoraj kilka zmian w Juliana życiu, podsunęła mi te pomysły książka ‘Zaklinaczka dzieci. Jak rozwiązać problemy wychowawcze. Wielka trójca: jedzenie, spanie, zachowanie.’

2014-02-11 11.14.29

I wiecie co? Po raz pierwszy, w życiu Juliana, wyspałam się! :)
Mam nadzieję, że już tak zostanie ;)

Ancia

Print Friendly, PDF & Email