słodkości na przekąskę… owsiane ciasteczka

 


z tego przepisu wychodzą 42 szt. ciasteczek:

 
3 szklanki (250 ml) płatków owsianych
1,2 szklanki siemienia lnianego
1/3 szklanki otrębów pszennych
1 szklanka słonecznika łuskanego bez soli
5 łyżek stołowych mąki żytniej
3 łyżki rozpuszczonego masła
50g całych migdałów
50g orzechów laskowych
50g pestek z dyni
100 g moreli suszonych
50g żurawiny suszonej
5 łyżek stołowych miodu (ja miałam naturalny rzepakowy)
2 jajka
 
potrzebne nam będą jeszcze:
patelnia
nóż
miska lub garnek
piekarnik
papier do pieczenia
drewniana łopatka
ręka :)
łyżka
czas
 
Sposób przygotowania:
 
Płatki owsiane, siemienie lniane, otręby pszenne i słonecznik wsypujemy na rozgrzaną wcześniej dużą patelnię i prażymy od czasu do czasu mieszając łopatką, aż nam się wydobędzie piękny zapach :) z naszej ‘mieszaniny’ dobroci (nie dopuść by się coś spaliło). Następnie całość przekładamy do miski lub garnka. Dosypujemy do tego mąkę żytnią, rozdrobnione migdały i orzechy. Migdały i orzechy rozdrabiamy albo ostrożnie nożem, albo blenderem, albo młotkiem do mięsa – obojętnie czym, byle je pokruszyć :) acha ja ich nie obieram z tej ciemnej skórki :)
Dodajemy również pestki z dyni. Po czym dorzucamy do tego pokrojone na drobno suszone owoce (morele i żurawinę). Wszystko dobrze wymieszajmy drewnianą łopatką.  
Następnie dodajemy rozpuszczone wcześniej na małym ogniu i wystudzone masło, roztrzepane jajka i miód i wszystko najpierw mieszamy łopatka, a następnie dokładnie swoją ręką ;)
 
Przygotujmy piekarnik do pracy – czyli wyciągamy z niego wszystko co zbędne!
Piekarnik włączamy na 200°C. Ustawiamy piekarnik na tryb pracy: góra i dół.
 
Robiłam kilkoma sposobami te ciastka dzisiaj: na blaszce, na ruszcie, w górze, na dole… i najlepiej wychodzą te ciastka na blaszce z piekarnika wyłożonej papierem do pieczenia.
Kształt ciastek formujemy na papierze przy pomocy dużej łyżki :) ja robiłam, a raczej starałam się zrobić okrągłe :)
Wkładamy blaszkę z ciastkami do piekarnika i zmniejszamy temperaturę na 180°C.
Pieczemy tak długo, aż zobaczymy, że obrzeża naszych ciastek robią się brązowe. Polecam piec turami, nie wszystko na raz.

 

 

Ciastka wyciągnięte z piekarnika muszą ostygnąć. Powinny ładnie się odrywać od papieru do pieczenia, a jeśli mamy z tym problem to można je podważyć od spodu łopatką :)

Odstawiamy ciastka (nie na słońcu) by stwardniały :)

Ancia 

Ps. ja podczas pieczenia tych ciastek najadłam się półproduktów, a potem zjadłam z kilka już gotowych ciastek i byłam bardzo dłuuuuuuuuugo najedzona :) 
 

 

Print Friendly, PDF & Email
  • dobre ale jakos nie chciały mi sie sklejac :( i wyszło mi musli …

    • po pierwsze przepraszam, że dopiero dzisiaj Ci odpisuję. Może to kwestia miodu i trzeba go dodać trochę więcej. Nawet jeśli w rękach się nie sklejają w jedną całość, ale się 'kleją' do ręki składniki, to postaraj się je za po pomocą łyżki uformować i uklepać ręką już na papierze do pieczenia, tak by ciastko było 'zbite', a już w piekarniku powinno wszystko ze sobą się skleić. Ewentualnie możesz zamiast większej ilości miodu (by nie było za słodkie) dodać o jajko więcej. Pozdr. A.

  • Anonimowy

    Czy jest jakaś alternatywa dla migdałów i orzechów laskowych? Niestety alergia nie pozwala mi korzystać z ich dobrodziejstw… :(

    • możesz po prostu ominąć te składniki :) ewentualnie jak lubisz to dodać kokos