Balkonowo, naturalnie…

Zawsze lubiałam balkon moich rodziców, pełen różnych roślin, o które szczególnie dbała moja mama. Kiedy mi się zachciało w danej chwili posiedzieć na ‘powietrzu’ i wypić kawkę, czy popatrzeć na niebo… i czy było słońce, czy był deszcz… balkon zawsze umożliwiał natychmiastowe spełnienie tych zachcianek :) Niestety, później, zaczynając życie na swoim, przez długi okres czasu mieszkałam w miejscach, gdzie tylko niektórzy mieli swoje balkony i wtedy bardzo tęskniłam za maminym balkonem… 
Zawsze dążyłam do tego by mieć mieszkanie z balkonem :) Naprawdę! Było to moje jedne z marzeń, które się spełniło i od półtorej roku mogę się nim cieszyć!
 
W końcu mam swój balkon :)
i w końcu jest on w pełni dostępny dla roślin :)
i dla naszych kociaków :)
 

0a643c3ea93311e3a67012a543942229_8

Oj zachciało mi się, zachciało :) siania i przesadzania w tym roku :)

Mieliśmy taki piękny marzec, więc nie mogłam już wtedy wytrzymać i posadziłam szczypiorek z cebulek, wysiałam szczypiorek czosnkowy z nasion, tymianek, rozmaryn, pomidory żółte wysokopienne, lubczyk, papryczkę chilli z nasion z działkowych zbiorów, bazylię, szałwię.
 
Pierwsze zbieranie plonów odbyło się już dosyć dawno – pierwszy wyszedł na świat szczypiorek posiany z cebulki :) taki świeży na kanapki, pychota! Już rośnie druga tura :)
 
 
Wyświetl album

 
Zaraz po nim obudziła się ze snu zeszłoroczna pelargonia – pelargonia ta miała być jednoroczną. Muszę się przyznać, że lekko ją przez zimę olałam i prawie w ogóle ją nie podlewałam. Przechowywałam ją również w raczej chłodnym i niezbyt jasnym pomieszczeniu… no i proszę odżyła! Jedynie co zrobiłam to w marcu zmieniłam jej ziemię, postawiłam ją na wewnętrznym parapecie, no i wieczorami podlewałam, gdy była taka potrzeba. Teraz już o niej nie zapominam :) i daję jej nawet nacieszyć się prawdziwym słońcem na balkonie :)

50dd0280a38a11e382bb121b6297674b_8IMG_4694

Wysiane nasiona mi wszystkie ładnie wykiełkowały :) Oczywiście zanim rośliny wykiełkowały to doniczki były przetrzymywane w domu, a nie na balkonie. Część z nich nadal trzymam póki co w domu, np. pomidory i dopiero co zasianą miętę pieprzową oraz stewie.
 
Część roślin hartuje się już na balkonie, część z nich zamykam już na noc w szklarence i póki co jest im tam dobrze :) – oczywiście obserwuję prognozę pogody i jak tylko przyjdą ewentualne przymrozki to rośliny zostaną przeniesione do środka. Szklarenke zakupiłam w Juli, którą zobaczyłam pierw u mojej mamy i od razu pomyślałam, że musze ją mieć! :) Możecie ją również zobaczyć na Słonecznym Balkonie u Basi :) Jeśli uprawiacie roślinność na balkonie to musicie obowiązkowo zajrzeć na jej blog, znajdziecie tam wiele dobrych porad.
 
A tu możecie zobaczyć jak teraz wyglądają moje roślinki :)
 

domowe przeboje

Niestety z posianych nasion nie wszystkie udało mi się dopilnować :(  Padł mi tymianek, którego przetrzymywałam w środku na parapecie – wydaje mi się, że chyba miał zbyt mokro i niestety nie udało mi się go uratować :(
 
Marzy mi się jeszcze zasadzić truskawki, które zwisałyby z doniczek :) i oprócz naszych oczu cieszyłyby również nasze podniebienie :)
 
Marzy mi się również mała rewolucja na balkonie :) może drewniana podłoga, bo póki co jest goły beton… parasolka balkonowa, by trochę osłonić się od słońca w godzinach szczytu :) kto wie, ale zmiany nadejdą pewnie pomalutku :)
 
A.