Sałatka ‘nic trudnego’

IMG_6372
 
 
Skład:
 

10362196_225618307647356_794156392_n

 
pół główki sałaty – ja użyłam sałaty salonovej, może być zwykła lub lodowa
2 pomidory
6 rzodkiewek
garść koperku
2 jajka ugotowane
1 cebula
sok z pół cytryny
odrobina soli, pieprzu
165 g jogurtu naturalnego (użyłam o zawartości tłuszczu 1,5%)
 

Przygotowanie:

Sałatę można tu zastosować dowolną, najlepsza tutaj będzie młoda i chrupiąca. Ja zakupiłam sałatę salonovą – zauważyłam ją w sklepie po raz pierwszy, jest to dla mnie coś nowego, więc stwierdziłam, że ją wypróbuje. Okazało się, że przypomina w smaku zwykłą sałatę. Sałatę salonovą widziałam w dwóch wersjach: zieloną i zielono-brązową – obie ciekawie wyglądają.
 
Sałatę najpierw porozdzielałam palcami na osobne ‘płatki’ i dokładnie umyłam dwa razy – nie lubię zgrzytania piasku między zębami. Po przepłukaniu odsączyłam ją z nadmiaru wody. Następnie rozszarpałam pół sałaty palcami na drobniejsze kawałki i wrzuciłam ją do miski.
 
Umyłam pomidory, rzodkiewkę i koperek. Pomidorki pokroiłam na kawałeczki, rzodkiewkę na plasterki, a koperek poszatkowałam na drobniutko i wszystko to dorzuciłam do miski z sałatą.
 
Następnie obrałam cebulę i ugotowane jajka ze skorupek, po czym pokroiłam na drobno i również dorzuciłam to do sałatki.
 
Cytrynę sparzyłam gorącą wodą, poturlałam lekko uciskając ją do podłoża, przekroiłam na pół i wycisnęłam ręką sok z połowy cytryny uważając by pestki nie wpadły do sałatki.
 
Dodałam do sałatki jeszcze odrobinę soli i pieprzu do smaku oraz jogurtu naturalnego, po czym wszystko dokładnie wymieszałam.
 
I w sumie to tyle :)

Sałatkę jak widać łatwo jest wykonać i jest dobrym dodatkiem do obiadu lub jako odrębna przekąska między głównymi posiłkami :)

 
A.
Print Friendly, PDF & Email
  • Anonimowy

    Całkiem ciekawie brzmi, a przede wszystkim zdrowo – co jest bardzo ważne w obecnych czasach "chemii". Mam nadzieję, że sałatka jest smaczna – wypróbuję na pewno :) Pozdrawiam i dziękuję za przepis!

    • nam bardzo smakuje i często robiona w sezonie :)

  • Anonimowy

    co za syf – tzw. bibla beż żadnych wartości smakowych

    • czy mam rozumieć, że chodzi Ci o brak smaku? a co to jest bibla? :P

    • Anonimowy

      Wlasnie zrobilam, smakuje wysmienicie! Nawet maz, ktory na salaty patrzy jek na kare – poprosil o repete… Przedmowca oceniajac te salatke "co za syf – tzw. bibla beż żadnych wartości smakowych" pewnie ma podniebienie przyzwyczajone do fast food`ow czy innymi slowy wysoko przetworzonej zywnosci (mowiac jego zargonem "gownojadow"), a co za tym idzie uposledzony smak. Jak nie ma poczwornej porcji soli i tony poprawiaczy smaku to dla niego nie ma smaku. Jednak ludzie zyjacy w mysl maksymy "jestes tym co jesz" chetnie i co wiecej SWIADOMIE siegna po ten przepis :)
      Dziekuje serdecznie za pomysl i pozdrawiam!

    • dziękuję Ci pięknie za ten komentarz :* bardzo się cieszę, że sałatka smakowała i Tobie i mężowi :D Sałatka bardzo prosta i również naszym zdaniem bardzo smaczna. Na blogu staramy się dawać rzeczy, które mamy sprawdzone na nas samych. gorąco pozdrawiamy :)

  • Anonimowy

    Rewelacja takie sałatki powinny być codziennie na naszych stołach tylko osoby które jedzą śmieciowe jedzenie nazwą to biblą bez smaku

    • moja mama zaraziła mnie swoimi sałatkami i surówkami! a ja teraz zarażam nimi swoje dzieciaki :D i Was :)