Jak uzyskać owoce i nasiona kolendry?

Kolendra… roślina… przyprawa… w sklepach zazwyczaj można kupić już gotową przyprawę w ziarenkach lub już zmieloną…

IMG_8174

Tak naprawdę kolendrę można jeść praktycznie całą (prócz kwiatostanu): jej korzenie (nie podczas kwitnięcia i owocowania rośliny), łodygi, liście i owoce.  Stosuje się ją m.in. do różnych potraw mięsnych, do ryb, warzyw, sałatek, sosów, ciasta, a nawet i owoców.

Nigdy dotąd nie widziałam na żywo kolendry jako rośliny, więc w tym roku postanowiłam sama spróbować wyhodować ją i zobaczyć jak uzyskać jej słynne owoce, które możemy kupić w sklepach.

Zasiałam na wiosnę nasiona kolendry… w niedługim czasie wyrosły listki podobne do pietruszki, które już tak naprawdę mogłam użyć do różnych potraw lub zamrozić je z wodą tworząc kostki lodu :) i mieć je na później. Postanowiłam jednak poczekać co dalej stanie się z tą roślinką, zobaczyć jak powstają jej owoce :)
 

IMG_7002

Po pewnym czasie roślina zaczęła puszczać inny rodzaj liści (podobne z wyglądu do koperku), przy okazji tworząc kwiatostan…

IMG_8147

z których to później zaczęły się tworzyć owoce :)

IMG_8058r

Owoce kolendry powinno się zbierać gdy mają one kolor jasno brązowy. Niestety pogoda (chłodne dni) ma wpływ na jakość plonów, więc można zebrać je wcześniej, gdy mają kolor lekko zielonkawy.
 
IMG_8146
 
Polecam ścinanie owoców wraz z łodygami i suszenie ich np. w gazecie, z dala od słońca – same owoce po wysuszeniu wyglądają wtedy prawie jak kupne ;) ale są mocniejsze w smaku i zapachu.
 
 
A jak uzyskać nasiona kolendry?
 
Wysuszone owoce należy potrzeć o siebie w rękach i wydobyć dzięki potarciu nasiona z ‘łupinek’ – należy je przechowywać w zamkniętym opakowaniu, polecam kopertę lub słoiczek :)
 
 
Właściwości kolendry
m.in.:
daje ciekawy smak potrawie
zawiera witaminę A, B, C
zawiera również żelazo, cynk, magnez, mangan, miedź, potas i wapń
poprawia trawienie – jest wiatropędna :)
obniża stężenie złego cholesterolu we krwi
działa przeciwzapalnie
wspomaga leczenie przeziębienia
działa rozkurczowo
przy laktacji – pobudza ‘produkcję’ mleka
 
 
Dla przestrogi…
 
Nie polecam Wam zrywania samych świeżych owoców z łodyżki tak jak zrobiłam to ja!
Zrywając same (świeże) owoce musimy uważać, gdyż zawarte w nich olejki są bardzo intensywne. Jeśli już wpadniesz na ten pomysł to zbieraj je w rękawiczkach lub zaraz po zebraniu umyj dokładnie ręce, dlatego że olejki te mogą podrażnić skórę.
Gdy dałam Yśkowi do powąchania kilka owoców, to stwierdził, że pachną jak jakieś perfumy. Później po sprawdzeniu w internecie okazało się, że rzeczywiście kolendrę dodaje się nie tylko do potraw, ale i do perfum, mydeł… i pewnie do wielu innych ‘środków’ higieny.  
Nie polecam również wąchania dużej ilości zebranych świeżych owoców  – ich zapach jest tak intensywny, że może podrażnić i nozdrza na kilka godzin!
Okazało się, że na kolendrę muszą szczególnie uważać kobiety w ciąży oraz małe dzieci, nie należy jej wtedy spożywać za często i za dużo – moim zdaniem jak coś szkodzi to najlepiej tego w tym czasie najlepiej unikać, więc wysuszona kolendra w mojej kuchni musi poczekać na swój czas.
Ogólnie kolendry nie należy stosować zbyt dużo w potrawach, bo może wytrącić z organizmu inne witaminy – i jak we wszystkim trzeba mieć umiar.

 
 
Mam nadzieję, że te informacje będą Wam pomocne przy stosowaniu kolendry w Waszej kuchni :)
 
Ancia
Print Friendly, PDF & Email
  • za każdym razem jak jestem u Ciebie podziwiam Twoją pracowitość. Napracowałaś się przy tej kolendrze..większość osób idzie po nią po prostu do sklepu, dlatego dziękuję za ten opis. Fajnie jest wiedzieć jak wyrasta, skąd się biorą te małe ziarenka:)

  • dziękuję :*

  • Dzięki temu, że kilka lat temu posiałam kolendrę na swoim balkonie zaczęłam ją w ogóle używać. Wcześniej jej aromat mnie odrzucał. Tera uwielbiam ją i cały czas mam na balkonie :) A dzięki temu, że owocuje mam kolejne ziarna do wysiania. I tak w kółko ;)

  • Anonimowy

    Bardzo lubię nasiona kolendry i stosuję do wielu potraw. Niestety zapach świeżych liści mnie odrzuca. Nie wiem czy to tylko moja wrażenie ale liście mają zapach rozgniecionej pluskwy :/ ..Często podczas zbioru leśnych jagód na krzaczkach siedziały pluskwy i gdy się je nieopatrznie rozgniotło czy chociażby dotknęło, wydzielały obrzydliwy zapach który trudno było usunąć. Czy ktoś jeszcze ma takie skojarzenia ? Mam nadzieję, że nikomu nie obrzydziłam tej rośliny, ale ja te zielone listki omijam z daleka. Pozdrawiam. Kinga.