Porozmawiajmy

Beznazwy-1Ludzie komunikują się ze sobą na różne sposoby. Najważniejszą i najpełniejszą jest komunikacja werbalna, czyli po prostu mowa, najlepiej twarzą w twarz, bo wtedy uzupełniamy przekazywanie informacji przez mimikę i gestykulację. Niemniej to sam głos i intonacja, czyli w sumie dźwięk stanowi trzon wymiany informacji między ludźmi.

Ludzie potrafią odbierać dźwięki w przekroju od 16 Hz do 20 kHz. Dźwięki które słyszymy, a co za tym idzie słowa, są jedynie falą akustyczną, pewnymi drganiami, których w tym wyznaczonym spektrum potrafimy formować w umowne brzmienia zwane słowami – ich całą gamę i złożoność określają wszystkie języki świata. Czyż to nie piękne, że dzięki wibracjom naszych gardeł ludzkość była w stanie nauczyć się formułować i przekazywać tak złożony myśli oraz uczucia, nasza mowa jest czymś naprawdę wielkim. To dzięki niej mogły wytworzyć się bardziej skomplikowane struktury społeczne, to ona pierwotniejsza od pisma była pierwej naszym źródłem wiedzy o historii i otaczającym świecie, to ona właśnie leży u podwalin naszej cywilizacji i ciągle się rozwija. Wyobraźmy sobie tylko jakąś obcą cywilizację, tak obcą jak tylko jesteśmy w stanie sobie wyobrazić, która chciała by nas badać, a nie korzystałaby z dobrodziejstwa mowy. Czy byliby w stanie ogarnąć, że ludzie potrafią przekazywać tak skomplikowane ciągi informacji tylko w drganiach o tak wąskim spektrum częstotliwości drgań?

 
Niestety postęp cywilizacji bezsprzecznie prowadzi w dłuższej perspektywie do zaniku u nas tak podstawowej cechy, nas jako gatunku, jakim jest mowa. Pomyślicie pewnie co też on gada, ale zastanówcie się. Faktem jest to, że na skutek ciągłego hałasu w pracy, w domu, na ulicy, że nie wspomnę o słuchawkach i telefonach, nasz słuch się osłabia. Już nasze dzieci będą wyraźnie gorzej słyszały niż nasi dziadkowie, a biorąc pod uwagę intensyfikacje tych czynników i to że przez sms’y, email’e i czynniki społeczne ludzie coraz rzadziej będą rozmawiać twarzą w twarz . Kto wie może za niedługo będziemy komunikować się tylko między naszymi umysłami. Jeszcze innym sposobem doprowadzają do tego, że dzieci naszych dzieci (dalsze pokolenia) będą już coraz to bardziej głuche, gdyż słuch nie będzie im już w ogóle potrzebny, a na drodze ewolucji organy niepotrzebne zanikają same. Przyspieszyliśmy naszą ewolucję i boję się myśleć dokąd to nas zaprowadzi.  Narazie moi mili apeluje do Was: rozmawiajcie z innymi, mówcie choćby do siebie, a przede wszystkim słuchajcie, bo póki co tylko dzięki temu możemy w pełni zrozumieć innych ludzi. :)

Yśó 

Print Friendly, PDF & Email
  • Przerażające… biorąc jednak pod uwagę fakt, że różne rzeczy które teraz się dzieją, kiedyś brzmiały jak science fiction, to kurcze, nie brzmi to aż tak nieprawdopodobnie. Mimo wszystko mam nadzieję, że jesteśmy mądrzejsi i zadbamy o to, aby tak się nie stało. No to gadamy! :D

    • Jak to Ysiek mi kiedyś powiedział: nieużywane organy zanikają :p ciekawe czy mówił mi wtedy o tym czy raczej o czymś jeszcze innym haha

    • Z dwoja złego, to dla rasy ludzkiej, mimo wszystko mniej groźny jest chyba zanik mowy. Kiedyś już sobie radziliśmy – za włosy i do jaskini, a nie jakieś grzeczne "kochanie' może wrócimy już do domu" ;)

    • No tak bez słów się obejdzie :) jaskiniowcy to mieli życie hehe

    • Anonimowy

      Zgadzam się mowa jest zdecydowanie przeceniana , niema mowy, niema kłótni, niema kłamstw.