Suszone śliwki domowej roboty

10626451_1487098791546189_7035942829960915866_n
 W ogrodzie moich rodziców rośnie śliwa, której owoce można spokojnie nazwać ‘węgierkami’.  Uwielbiam te śliwki i w sumie nic dziwnego, bo to oprócz tego, że są smaczne to są ‘cenne’ dla naszego organizmu. Owoce te są bogate w witaminę A, C, E, K i witaminy z grupy B. Zawierają bor, magnez, mangan, miedź i potas. Poza tym posiadają dużo błonnika, a to on odpowiada za poprawną pracę jelit i łatwiejsze opróżnianie się. Moim zdaniem najlepszy ich smak i działanie jest wtedy, gdy są one ususzone. Poza tym suszone śliwki szybko zaspakajają ‘smak na słodkie’, więc warto je mieć zawsze przy sobie!

W tym roku po raz pierwszy sama ususzyłam śliwki przy pomocy suszarki do warzyw i owoców.
Śliwki suszyły się praktycznie przez cały dzień i muszę powiedzieć, że są o wiele lepsze niż kupne – nimi również zajada się nasz synek. Traktujemy je jako zamiennik czekolady. 
Śliwki te są twardsze, więc przed podaniem dzieciom czy do jakieś sałatki warto pokroić je na drobniej.

Suszenie śliwek w suszarce jest bardzo proste, bo wystarczy śliwki umyć, osuszyć, przekroić na pół, wyciągnąć pestki, ułożyć w suszarce, no i wysuszyć.

Ostygnięte śliwki przechowuję w metalowym pojemniku, który został kupiony w sklepie gospodarczym – zanim jednak śliwki wrzucę do puszki to wykładam go papierem do pieczenia.

IMG_8381
Jak widać wykonanie suszonych śliwek jest bardzo proste. Można to również zrobić samemu w piekarniku i suszyć je przy lekko otwartych drzwiczkach w niskiej temperaturze ok.50-60 stopni, ale smak ich jest wtedy inny.
 Ancia
Print Friendly, PDF & Email
  • uwielbiam takie suszone owoce, szczególnie jak nie ma świeżych..

    • nasz Julek to uwielbia te śliwki – często bierze mnie za rękę i prowadzi mnie żebym mu dała śliwkę, a ile ma przy tym radochy :) traktuje to jak czekoladę albo jakieś cukierki – fajnie, że polubił :) będę musiała zrobić kolejne, bo znikają za szybko :P

  • Kurcze, nie wiem czy ryzykować, u nas owoce są słabe (naprawdę polskie owoce są rarytasem), oczywiście do węgierek się nie umywają i zastanawiam się czy robic? Kuszą, kuszą, bo sama lubię :)

    • Hmm jak trafisz na dobre śliwki to warto spróbować, najlepiej wychodzą z takich mniej soczystych

  • Pingback: Rybna sałatka na słodko - Nasza droga do...()