Ulubieńcy kosmetyczni + odkrycia roku 2014

Z tego względu, że blog ten jest nie tylko o jedzeniu to postanowiłam, że zrobię wpis urodowy. Dziś przedstawiam Wam moich ulubieńców kosmetycznych z 2014 roku, wśród których znalazło się kilka prawdziwych perełek, które stały się moimi jak to się mówi dzisiaj ‘must have’. Zobaczcie sami…
 
 
IMG_8758b
Zacznę może od opisywania produktów, które są na zdjęciu powyżej od lewej górnej strony:

Podkład VICHY Laboratoires – Normaderm Teint – kolor 15 – podkład, który oprócz tego, że zakrywa niedoskonałości skóry twarzy to jednocześnie wspomaga ich leczenie. Podkład ten był mi bardzo pomocny przy walce z trądzikiem. Stosowałam go w roku 2013 i aż do pełnego wyczerpania w 2014.

IMG_5360
 
 
Oliwka dziecięca HIPP Baby Sanft – o tym olejku już nieraz mówiłam. Spontanicznie kiedyś podczas pierwszej ciąży kupiłam jedną buteleczkę tej oliwki (KLIK 1, KLIK 2, KLIK 3) i tak mi się ta oliwka spodobała, że w moim posiadaniu jest kolejna sztuka. Oprócz tego, że smarowałam nią swój napięty ciążowy brzuszek, żeby nie dostać rozstępów to stosowałam i stosuję ją do czyszczenia podkładu z niektórych pędzli (KLIK), a także usuwam nią od czasu do czasu tusz z rzęs. Teraz również w drugiej ciąży stosuję ją na mój brzusio. Ostatnio też zauważyłam, że jest idealnym preparatem do zmywania długopisu ze skóry – nasz synek ostatnio odkrył świetną ;) zabawę pisania się po rękach, a oliwka bardzo delikatnie zmywa te ślady, nie trzeba więc zbyt mocno pocierać skóry i przez co nie ma podrażnień. Oliwka ta jest moim ‘must have’ :)
 
 
IMG_5326
 
 
Morelowy peeling antybakteryjny SORAYA oraz Peeling orzechowo-morelowy SORAYA z serii So Pretty! – kocham peelingi i nie wyobrażam sobie porządnego oczyszczania skóry bez ‘masażu’ skóry ‘drobinkami’ :) Oba peelingi różnią się od siebie bardzo, co widać na załączonym poniżej zdjęciu. Ten jaśniejszy po lewej u dołu to morelowy peeling antybakteryjny. Stosuję go trochę niezgodnie z zastosowaniem, bo zamiast do skóry twarzy to stosuję go do całego ciała – tak lepiej mi się on sprawdza ze względu na większe ‘masujące drobinki’. Lubię go stosować szczególnie przed goleniem nóg, wtedy mam pewność, że odrastające włoski nie zaczną mi się wrastać w skórę – niestety kiedyś miałam taki problem, ale motyw z peelingiem na szczęście rozwiązał go. Natomiast jeśli chodzi o peeling orzechowo-morelowy z serii So Pretty! czyli ten na zdjęciu poniżej po prawej stronie to jest idealny dla mojej skóry twarzy – pięknie ją oczyszcza i jest jednocześnie dla niej bardzo łagodny, nie mam po nim podrażnień, ani nie pojawia się więcej niedoskonałości. Posiada drobniejsze peelingujące ziarenka i ma ciekawy skład. Jest moim ideałem i odkryciem roku 2014. Zawsze stosuję go podczas kąpieli i masuję nim skórę twarzy przez minutę-dwie, następnie zostawiam na chwilę na skórze, po czym zmywam ciepłą wodą.

IMG_8759B
 
Żel pod prysznic i płyn do kąpieli ON LiNE macadamia oilto jest moje kolejne odkrycie roku 2014. Otrzymałam go w tym roku na jednym ze spotkań blogerskich – KLIK. Dosyć długo leżał w szafce i czekał na swoją kolej i się doczekał. Jak go otworzyłam to się w nim zakochałam. Jest bardzo delikatny, wydajny i przepięknie pachnie! Czasami stosuję go jako płyn do kąpieli, często stosuję go podczas golenia nóg, ale głównie używam go do mycia mego ciała podczas prysznicu czy kąpieli – jest bardzo wydajny!
 
 
IMG_6349
 
 
Szampon codzienny do włosów jasnych Laboratorium PILOMAX – WAX DAILY oraz Odżywka do włosów zniszczonych cienkich bez objętości Laboratorium PILOMAX – WAX EXPRESS to są moje kolejne odkrycia roku 2014. O nich już kiedyś pisałam tutaj KLIK – są idealnymi środkami do mojej aktualnej walki ze zniszczonymi włosami, dzięki nim wyglądają one o wiele lepiej. Poza tym zanikł problem przetłuszczania się włosów i mogę je rzadziej myć – rewelacja! Kosmetyki te są bardzo wydajne, więc sporo czasu upłynie zanim je ‘zdenkuję’ :)
 
IMG_8384_thumb[8]
 
Olej Monoi z Blisko Naturykolejne odkrycie roku 2014. Po kuracji antytrądzikowej silnymi preparatami zaczęłam stosować delikatniejsze środki, zwłaszcza wtedy gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Miałam takie szczęście, że Olej Monoi dostał się w moje ręce. Dostałam go na tym samym spotkaniu blogerskim co wspomniany wcześniej żel do kąpieli. Olej ten również długo przeleżał w szafce zanim go zastosowałam, głównie przez to że do końca nie wiedziałam co mam z nim zrobić. Spontanicznie wypróbowałam go na skórze twarzy. Okazało się, że olej ten idealnie sprawdza się na mojej skórze w okolicach żuchwy, brody i policzków (od połowy w dół), gdzie miałam największy problem z niedoskonałościami (trądzik, przebarwienia). Z początku stosowałam go po każdej kąpieli i po peelingowaniu skóry twarzy, teraz stosuję go raz na tydzień lub dwa tygodnie, zależnie od zapotrzebowań. 
 
 
IMG_8769B
 
 
Masło waniliowe z Blisko Natury – o tym masełku pisałam kiedyś tutaj KLIK. Kolejne odkrycie roku 2014. W skrócie tylko dodam, że również rozwiązał moje problemy z niedoskonałościami na twarzy (zbytnio rozszerzone pory, wągry, trądzik). Idealnie zadziałał na policzkach od połowy w górę, na nosie, skroniach i czole. Z początku stosowałam go praktycznie codziennie, z czasem przeszłam do smarowania nim skóry tylko po kąpieli i po wcześniejszym peelingowaniu, a teraz stosuję go zależnie od zapotrzebowań mojej cery :) zaczęłam się wsłuchiwać w jej potrzeby Uśmiech
 
 
 

Podkład kryjący Toleriane Teint La Roche-Posay SPF 25 – kolor 10kolejne odkrycie roku 2014. Już od długiego czasu nosiłam się z zamiarem kupna tego podkładu. Oglądałam różne recenzje na YouTube, bo dziewczyny zachwalały go, gdy chce się porządnie zakryć niedoskonałości, a że ja takowe posiadałam to w końcu skusiłam się i nie żałuję. Podkład kosztuje nie mało, ale muszę powiedzieć, że warto było, bo używałam go i używam tylko na większe wyjścia, no i wtedy gdy właśnie potrzebuję ‘kamuflażu’. Jestem z niego mega zadowolona!
 

IMG_8765B
 

Matująca beztłuszczowa baza pod makijaż AA efekt matujący – niestety dawną wersję chyba wycofano z obiegu, bo nie umiem jej nigdzie znaleźć – kiedyś była w zielonej tubce. Nie wiem czy skład się zmienił, bo nie mam już tej starszej wersji do porównania. Jednak z tego co widzę po działaniu to obie są tak samo skuteczne – idealnie matują skórę z tendencją do przetłuszczania się, przed nałożeniem podkładu. Teraz nie mam problemu z przetłuszczająca się skórą, więc używam jej sporadycznie, ale wcześniej make-up bez niej nie mógł istnieć.
 
IMG_8764
 
Perfum Katy Perry – Killer Queen – dostałam go w prezencie od Yśka. Co tu dużo mówić – kocham ten zapach! Przypadkowe odkrycie roku 2014 :)
 
 
IMG_8771B
 
Szczotka Tangle Teezer – o niej kiedyś pisałam tutaj KLIK. Kolejne odkrycie roku 2014. Parę razy natrafiłam na recenzję w internecie na temat tej szczotki i każda dziewczyna zachwalała ją bardzo. Tak często pojawiały się kolejne i kolejne recenzje tej szczotki, że w końcu uległam, a zakupiłam ją w okazyjnej cenie :) nawet sama nie wiem czy jest do końca oryginałem. Okazało się, że szczotka ta rewelacyjnie rozczesała moje kołtuny, które pojawiały się po każdej nocce. Od tamtej pory problem już się nie pojawia, ale nadal ją stosuję, bo pięknie rozczesuje włosy bez szarpaniny :)
m
 
 
Róż z jedwabiem i witaminą E (sprawdzić) z Wibo – nr 3 – o nim mówiłam kiedyś tutaj KLIK. Idealny kolor za niewielkie pieniądze, a do tego długo się utrzymuje na skórze! Bardzo często go używałam i używam przy wykończeniu makijażu, zwłaszcza wtedy gdy wyglądam na przemęczoną, a róż ten daje mi efekt wypoczętej :) Pod różem w opakowaniu znajduje się dodatkowo pędzelek do jego aplikacji, ale rzadko go używam.
 
 
Bez tytułua
 
 
Pędzel do różu – zwykły zwyczajny pędzel, niby z włosiem naturalnym, ale bardzo dobrze mi się sprawdza. Nakładam nim właśnie wspomniany wcześniej róż, więc jest częsty w użyciu.

IMG_8768B
 
Pędzel do podkładu Douglas 16P – kupiłam go właśnie do nakładania podkładu. Trochę zainwestowałam w niego pieniążków, ale wart był swojej ceny. Sposób jego czyszczenia opisywałam tutaj KLIK.
IMG_5374
 

Tusz do rzęs Rimmel London extra super lash waterproof – 001 black – od kilku lat go kupuje, bo ładnie podkreśla moje rzęsy i długo się na nich utrzymuje.
 
IMG_8762B
 
Kredka do brwi L’Oreal Paris Color Riche Le Sourcil – 302 golden brown –  praktycznie stosowałam ją do każdego makijażu. Kolor ten bardzo ładnie wyglądał z moimi blond jasnymi włosami, teraz gdy są one ciemniejsze to muszę sobie poszukać czegoś innego.
 
IMG_8761B
 
Korektor rozjaśniający L’Oreal Paris la touche magique – light beige – bardzo często go stosowałam do rozjaśniania worków pod oczami oraz niedoskonałości, idealnie mi się sprawdzał. Niestety korektor ten poszedł w odstawkę, gdy pojawił się wspomniany wcześniej podkład z La Roche-Posay.
 
IMG_8766B
 
Do zbiorowego zdjęcia wszystkich ulubionych kosmetyków 2014 niestety nie dodałam jeszcze dwóch moich ulubieńców. Kosmetyki te już mi się wykończyły, opakowań niestety nie zostawiłam, więc daję ich zdjęcia z poprzednich wpisów – a o tych produktach pisałam tutaj:
KLIK-VICHY Normaderm 3w1,
i tu KLIK-VICHY Normaderm Hyaluspot.
Preparaty te stosowałam w 2013 i z początkiem 2014 roku (poza okresem ciążowym), które skutecznie radziły sobie z moimi problemami z niedoskonałościami.
 
 
 

Uff, w końcu doszłam do końca moich ulubieńców tegorocznych, trochę się tego uzbierało.

Ciekawe jestem jakimi kosmetykami zaskoczy mnie ten nadchodzący rok 2015 :)

Ancia 
 
  • Jestem ciekawa tego podkładu z Vichy :) Uwielbiam Tangle Teezer :) Zapraszam do poznania moich ulubieńców 2014 ;)

    • w TT też jestem zakochana ;)