Domowe fit-pralinki nie tylko na tłusty czwartek i walentynki

 
Dziś mamy dla Was nowy przepis, tym razem na czekoladowe słodkości ;)
 
Fit-pralinki dla chłopaka i dziewczynki ;)
 
IMG_9410
 

Wykonanie naszych fit-pralinek jest bardzo proste, ale trzeba mieć do tego odpowiednią ‘foremkę’. My zakupiliśmy do tego celu silikonową za niewielkie pieniądze w Tesco. Z takiej foremki w łatwy sposób wydostaniemy później nasze łakocie.
 
Skład pralinek jest dość ciekawy bo zawiera w sobie wszystko to co dobre, a mianowicie:
tabliczka gorzkiej czekolady (zawartość kakao 70%)
1 łyżeczka masła
15 sztuk malin
gotowa mieszanka dobroci: migdały, żurawina, orzechy nerkowca – w opakowaniu było 150 g, ale my zużyliśmy jej niewiele
 
Migdały zawierają mangan, magnez, miedź, wapń, kwas foliowy, witaminy z grupy B, witaminę E. Migdały m.in. chronią przed cukrzycą, mają właściwości przeciwzapalne, pozytywnie pływają na żyły i serce, wspomagają leczenie anemii, pozytywnie wpływają na skórę i włosy.
 
Orzechy nerkowca zawierają wapń, fosfor, żelazo, potas, miedź, sód, witaminy A, z grypy B, D, E i PP. Orzechy nerkowca m.in. regulują poziom cukru we krwi, pobudzają pracę mózgu, łagodzą stany depresyjne.
 
Żurawina zawiera wapń, fosfor, miedź, jod, taninę, kwas cytrynowy i jabłkowy, karoten, witaminę C, witaminy z grupy B, witaminę E.  Żurawina m.in. ma właściwości antybakteryjne i przeciwgrzybicze, łagodzi bóle menstruacyjne, pozytywnie wpływa na żyły i serce, oczyszcza organizm z toksyn.
 
Maliny zawierają wapń, potas, magnez, żelazo, fosfor, miedź, kwas foliowy, witaminy A, z grupy B, C, E, PP. Maliny pomimo zawartości cukru mają właściwości odchudzające. Maliny m.in. poprawiają trawienie, mają właściwości antybakteryjne i antywirusowe, łagodzą bóle menstruacyjne.
 
Gorzka czekolada zawiera żelazo, wapń, fosfor, potas, witaminy A, z grupy B, D i E. Dodaje ona energii, poprawia koncentrację i pamięć, pobudza mózg do pracy, również pozytywnie wpływa na żyły i serce.
 
Gorzka czekolada im więcej ma w sobie kakao tym mniej zawiera w sobie cukru, a połączona z owocami czy orzechami jest tak jakby ‘suplementem’ diety, który dostarcza nam wiele wartościowych składników. Niektórzy mówią, że ciemna czekolada pomaga przy utracie zbędnych centymetrów, więc zjedzenie kostki dziennie nie zaszkodzi (czekolada o zawartości kakao co najmniej 70%). W związku z tym urodził się w naszych głowach pomysł na fit-pralinki. Oczywiście pralinki te również należy spożywać z umiarem jak każde łakocie. Dla tych co dbają o swoją linię to lepiej sobie wydzielać te czekoladki i spożywać jedną na dzień.
 
 
IMG_9367
Sposób przygotowania:
 
‘Gotową mieszankę dobroci’ za pomocą blendera miksujemy na drobno.
 

IMG_9371
IMG_9374
Następnie rozpuszczamy na patelni lub w garnku czekoladę wraz z masłem. Gotową masę przelewamy do silikonowej foremki, ale uzupełniamy tylko do połowy.
IMG_9377
 
 
Do jeszcze ciepłej czekolady, do każdego ‘serducha’, wkładamy po jednej malince.
 
 
IMG_9378
Następnie uzupełniamy ‘serducha’ resztą czekolady.
 
 
IMG_9379
Na wierzch, gdy jeszcze czekolada jest ciepła wsypujemy rozdrobnioną ‘mieszankę dobroci’ uciskając ją lekko do czekolady by dobrze się przykleiła. Tak uzupełnioną foremkę wkładamy do lodówki, aby czekolada dobrze zastygła.
 
 
IMG_9380
Po dłuższym czasie możemy wyciągnąć delikatnie nasze pralinki z foremki i zacząć się nimi na spokojnie delektować lub komuś wręczyć w prezencie ;)
 
 
IMG_9410
Pralinki prezentują się jak widać bardzo smakowicie, a smakują jeszcze lepiej niż wyglądają.
 
 
IMG_9405
IMG_9409
 
 
Kaloryczności tym razem nie podamy, gdyż ‘szczęśliwi kalorii nie liczą’ ;)
 
Mamy nadzieję, ze spodoba Wam się nasza praca ;)
 
Ancia i Yśó
 
 
Print Friendly, PDF & Email
  • Świetne :)

    • Czekolada daje lekki posmak gorzkości, maliny lekki posmak kwaśności, a żurawiny lekki posmak słodkości – pychota!

  • Pozostaje mi tylko udać się na zakupy foremkowe. Będzie mniamuśnie.

    • Z sylikonowych się elegancko wyciąga :)

  • Czyli trzeba iść szukać formy na czekoladki :) malinom nigdy nie mogę się oprzeć :)

  • Świetny pomysł :) koniecznie muszę wypróbować :)

    • Spróbuj i daj znać jak Ci smakują :)

  • Anonimowy

    Miałam takie same składniki jak powyżej (nie dodałam tylko malin), nawet zaopatrzyłam się w tą foremkę. Jednak przy rozpuszczaniu czekolady zrobiła się dziwna, gęsta konsystencja przez co ciężko przekładało się do foremki. Czy tak powinno być?Zobaczę rano co z tego wyszło:)

    • To zależy raczej od masła jakie użyłaś, ale pomimo to powinno Ci wyjść już po zastygnięciu.

  • Pingback: czekoladki domowej roboty na Walentynki()