Zdrowy hamburger – to nie mit, on istnieje!!!

Prawie każdemu z nas zdarzyło się stołować na mieście w ‘fast foodach’ i choć raz wciągnąć popularnego hambra – co do ich jakości i wartości odżywczych szłoby nakręcić film, niestety byłby to horror ;) Niemniej choć hamburger stał się wręcz synonimem fast foodów, jest to tak naprawdę tylko kanapka z mięsem mielonym, która nie ma w sobie nic złego, oczywiście zależnie od tego z czego jest ona zrobiona i jak przygotowana, a tutaj zwykle zaczyna się właśnie horror: niewiadomego składu klops, kiepskiej jakości odżywczej bułka oraz kilka przesłodzonych i przesolonych dodatków. Teraz z dumą przedstawiam Wam autorski przepis na zdrowy pełnowartościowy posiłek, który można także stosować w diecie redukcyjnej, inspirowany właśnie hamburgerem.

zdrowy hamburger z soczewicą 3

Na same burgery będziemy potrzebować:
250g mięsa mielonego wołowego o zawartości tłuszczu nie przekraczającej 10%

100g soczewicy czerwonej

1 ząbek czosnku

1 jajko

2 łyżki mąki orkiszowej (do zagęszczenia i uzyskania odpowiedniej konsystencji)

Oraz przyprawy (moja propozycja ):

2 łyżeczki sosu sojowego

szczypta estragonu

szczypta imbiru

2 szczypty kminku mielonego

1 łyżeczka oregano

Sposób przygotowania:
Soczewicę gotujemy z dodatkiem imbiru i estragonu, aż do zmięknięcia, po czym odcedzamy wodę i studzimy. Następnie mieszamy soczewicę w misce wraz z pozostałymi składnikami do uzyskania spójnej (gęstej) konsystencji i formujemy w burgery – by uzyskać w miarę znormalizowany kształt ja używam do tego szklanki do drinków.

 

zdrowy hamburgerzdrowy hamburger 2
Ukształtowane surowe burgery przypiekamy w celu uzyskania preferowanego stopnia chrupkości skórki – ja używam do tego elektrycznego opiekacza, myślę że dobrej jakości patelnia także zda egzamin.
zdrowy hamburger 1

 

Następnie korzystając ze wspomnianego opiekacza przypiekam delikatnie (póki co bez burgera) ciemne pieczywo żytnie, po czym zaczynamy dopiero formować całego hamburgera.
Z dodatków jakie zazwyczaj używam do każdego hamburgera są to: cienki plasterek żółtego sera, plasterek pomidora, cebulkę oraz kilka plasterków ogórka kiszonego (klik) – oczywiście zachęcam do tworzenia własnych kompozycji.
Smacznego ;)

Yśó

 

  • Masakra :)

  • Ciekawy przepis ; )

  • Anonimowy

    Wołowe z soczewicą a dobre to ? Bo ja nie trawie zapachu gotowanej soczewicy.

    • Ja też nie, ale Ysiek (mój mąż) to wymyślił i muszę przyznać, że całkiem, całkiem dobre! pzdr. Ancia