‘Nutella’ na szybko, z banana ;)

Czekoladowe smarowidło na chleb większość z nas zna, choćby z reklam lub półek sklepowych. Przyznam się szczerze, że w skład nie bardzo zaglądałam, więc nie wiem do końca co się w nim kryje, ale ostatnio wpadłam na fajny pomysł, żeby takie smarowidło zrobić z banana i kakao, no bo przecież niektórzy nawet jedzą kanapki z ‘czekoladą’ i plasterkami banana, to taka kombinacja musi być dobra, no i jest!

skład:

1 duży banan

2 łyżeczki kakao bez cukru

(ilość kakao jest zależna od smaku, jak się da mniej to będzie mniej ‘czekoladowe’ i bardziej będzie wyczuwalny banan i będzie słodsze)

Sposób przygotowania:

Banan myjemy. Dziwisz się, prawda?  Lepiej umyć banana przed obraniem, gdyż mogą być różne ‘rzeczy’ na nim. Następnie obieramy go ze skórki, wyciągamy miąższ i odcinamy końcówki. Tak przygotowany banan tniemy na kilka kawałków i wrzucamy do miseczki, po czym go ugniatamy na jednolitą masę np. widelcem. Do miazgi bananowej dodajemy kakao i dokładnie mieszamy. Gotowe!

Tak przygotowaną masę można użyć do jakiegoś deseru lub nawet posmarować nią chleb.

'nutella' na szybko, z banana - nasza droga do

Kakao jest dobre na sprawy sercowo-naczyniowe, redukuje stres, walczy z depresją, poprawia koncentrację – jak widać warto go spożywać.

Banan w składzie zastępuje ‘biały’ cukier, a wiecie, że ‘biały’ cukier oprócz dużej ilości kalorii to nic wartościowego w składzie nie ma, a banan właśnie ma i to sporo dobrego, ma wiele witamin!

Niestety tą czekoladową masę nie mogą spożywać osoby uczulone na jakikolwiek składnik użyty przy jej ‘produkcji’, no i oczywiście diabetycy muszą zapomnieć o jej spożywaniu, gdyż banan ma wysoki indeks glikemiczny, który informuje o tym, że ‘produkt’ ten powoduj nagły skok poziomu cukru we krwi.

A Wy robicie jakieś fajne desery z użyciem kakao czy bananów? Podzielcie się przepisem! :)

Ancia

Print Friendly, PDF & Email
  • Robiłam coś podobnego w lato – sorbet bananowo-kakaowy. Zblendowałam banana z dwiema łyżkami kakao, włożyłam do pojemniczka i do zamrażalnika. Potem było trochę trudno go wydobywać, ale smak pierwsza klasa :-).