‘Zielona’ zupa nie-krem, niby z groszkiem, ale bez groszku ;)

Zielony groszek stosowany jest zazwyczaj do robienia sałatek warzywnych, galaret mięsnych czy warzywnych, zup kremowych. Przez niektórych uwielbiany, a przez innych znienawidzony, a szkoda, że niektórzy po niego nie chcą sięgać, bo zielony groszek to źródło białka, błonnika, kwasu foliowego i wielu składników mineralnych i witamin, w tym m.in. z grupy B, witaminy A, C, K i E. Taka mała zielona kulka, a tyle w niej jednak dobrego siedzi. Jedzenie groszku wspomaga usuwanie zaparć, chroni przed depresją, wzmacnia kości i odporność, wspomaga chudnięcie, zapobiega chorobom serca i anemii. Poza tym posiada niski indeks glikemiczny, co jest pocieszeniem dla diabetyków.

Kto ma dostęp do ogródkowego groszku ten szczęśliwy, bo sięga po świeży w sezonie lub zamrożony przez siebie samego, a ten kto nie ma takiej możliwości ten kupuje sklepowy, czyli zamrożony lub zapuszkowany. Ten sklepowy nie jest taki jak ten świeży, ma całkiem inny smak, a mnie osobiście zalega z takiego w jelitach skórka, ale jednak i czasem po taki sięgam, zwłaszcza wtedy, gdy już zapasów ogródkowych brak.

Tak na marginesie mówiąc, a raczej pisząc, to groszek puszkowany zawiera więcej sodu niż groszek świeży czy nawet mrożony. Kiedyś, jeszcze jak miałam telewizję, oglądałam program, w którym pokazywali, że niektóre puszkowane warzywa specjalnie barwią by po otwarciu puszki wyglądały one na ‘smaczne’.  Nie mam pojęcia czy robią tak u nas w Polsce.

Dziś jak widzicie temat z groszkiem w tle i dziś właśnie przepis na zupę z jego udziałem… zupa jest dziwna, bo niby z groszkiem, ale jednak go w zupie nie widać, a zupa całkiem całkiem smaczna!

Grosz do grosza i wyjdzie zupa ;)

skład:

1 noga kurczaka

2 szt. po 1 cm grubości plastrów schabu

10 malutkich marchewek lub 3 duże długie (ale nie grube)

400 g zielonego groszku (obojętnie jakiego)

sól lub ulubioną przyprawę do zupy

woda

dodatkowo:

jajka ugotowane na twardo (1 jajko na każdą osobę)

ugotowany makaron ze szpinakiem

 

Sposób przygotowania:

Do średniego garnka (nie za dużego) wrzucamy mięso oraz obraną, umytą, niepokrojoną marchewkę. Zalewamy wszystko wodą (do wysokości tak jak zazwyczaj gotujemy zupę). Przyprawiamy lekko zupę. Gotujemy.

Gdy marchewka stanie się al dente i to wrzucamy groszek i dalej gotujemy.

Gdy marchewka i groszek zmiękną, a mięso się ugotuje to ściągamy z ognia.

Z zupy wyciągamy mięso i przecedzamy przez sito do innego garnka. Z sitka wyciągamy marchewkę i pozostaje nam w nim groszek, który przecieramy przez sito – dzięki temu pozbędziemy się twardych skórek z groszku. Tak wiem, że można sobie groszek zblendować i wyjdzie zupa krem, ale tutaj chodzi w tej zupie o to, by bardziej zupa przypominała rosół, tylko, że trochę o innym ubarwieniu. Poza tym jest to fajna sprawa, gdy ktoś po prostu nie posiada blendera. Groszek przecieramy oczywiście do garnka z zupą. Do garnka, do zupy tej dokładamy również marchewkę, którą kroimy w ‘frytki’, a także obrane i pokrojone mięso z nogi (prócz skóry i chrząstek i kości ;)) oraz pokrojony na kosteczki ugotowany schab.

Tak przygotowaną zupę jeszcze raz zagotowujemy i podajemy z ugotowanym makaronem, który jest ze szpinakiem w składzie oraz ugotowanym na miękko jajkiem.

zielona zupa z groszkiem i bez groszku - nasza droga do

zielona zupa z groszkiem i bez groszku i szpinakiem - nasza droga do

Zupa jest naprawdę bardzo smaczna i lubią ją nawet nasze dzieci!

Ancia

Print Friendly, PDF & Email