Dlaczego nigdy nie kupię sobie domu?

Marzy mi się własny dom, najlepiej drewniany w lesie, opodal pól i rzek. Znam takie fajne dwa miejsca na świecie, gdzie wszystkie te wymienione wyżej rzeczy znajdują się w kupie razem. Niemniej jednak wiem, że nigdy nie zdecyduję się na kupno własnego domu, dlaczego? Czytajcie dalej!

dom - nasza droga do

O dom trzeba dbać, poświęcać mu dużo czasu i pieniędzy, nie wystarczy w nim tylko przebywać. Otóż z jednej strony chciałabym mieć bardzo dom, mieć własny ogródek, móc od razu wyleźć z domu na podwórko, hodować sobie kurki, wypić na schodach przed domem kawę… ale wiem że na dzień dzisiejszy nie stać mnie na wybudowanie własnego czy kupno już postawionego.

zabawa nad rzeką - nasza droga do

Dom to inwestycja na całe życie, inwestycja w którą trzeba ładować kupę kasiory i jeszcze go utrzymać. Boję się kredytów, zwłaszcza tych długoterminowych i na duże stawki. Nigdy nie idzie przewidzieć, czy będziemy mieć tyle sił by móc spłacać raty kredytu, czy nie przyjdzie nagle jakaś trąba powietrzna i oprócz kredytu będziemy musieli jeszcze inwestować w nowy dach, czy nie przyjdzie powódź i nie zaleje nam całego dorobku (http://www.osuszacze.watersmile.pl/o-osuszaniu/), bo zawsze jest taka obawa. Dlatego nigdy nie kupię sobie domu, chyba, że ktoś mi go odda w spadku albo wygram kupę kasiory i kupię sobie wtedy ze spokojną głową dom bez konieczności zadłużania się. I wtedy będę szczęśliwa, z rodziną, z domem, bez zadłużeń. Marzę więc dalej o własnym domie, może sam kiedyś wpadnie mi w ręce…

Ancia

Print Friendly, PDF & Email
  • Hmmm, mam dokładnie tak samo jak TY. Boję się wziąć kredytu np.na 30 lat, bo nigdy nic nie wiadomo. Licho niestety nie śpi. Choć nie ukrywam, że jest to moje marzenie posiadanie własnego domku. Ale bez kurek; -) Za to z chęcią widziałbym na ogródku plac zabaw dla Lenki i pieseczka; -)

  • Gdyby nie fakt możliwości zarabiania za granicą nigdy byśmy nie mieli domu, kredyty…. Kredyty to samo zło. Znam ludzi którzy przez kredyty zniszczyli sobie życie, kredyt to błędne koło. W NL kredyty hipoteczne są na innych zasadach i tu może bym się zastanowiła, bo w PL to na pewno nie.

  • Ja też marzę… ale marzenia są przecież po to żeby je spełniać :-) No, oczywiście w granicach rozsądku, a kredyt w tych granicach się nie mieści.

    • Jak się ma marzenia, to warto je spełniać, jednak nie za tak dużą jak dla mnie cenę.