Sushi po polsku

Sushi to japońskie danie i pomału zdobywa uznanie w Polsce. Mi ono bardzo podeszło, ale niestety knajpki z sushi do najtańszych nie należą. Nawet kupując zestawy z marketu  można przyjść do drobnych. Tak więc zostało mi spróbować zmontować  sushi samemu, a markety idą naprzeciw ‘wymyślającym’ klientom. Wodorosty, maty do zwijania, nawet ryż specjalny do sushi jest łatwo dostępny, jest tylko problem kasowy, bo 200 g tego ryżu kosztuje prawie 8 zł. Whhhhaaaaat!?  Reszta SPECJALNYCH składników też ma specjalne ceny!

sushi po polsku

Do wykonania moich sushi po polsku troszkę pooszukiwałem ze składnikami, bo:

Zamiast wodorostów użyłem kapusty włoskiej, od której liście pierw ugotowałem (pozbyłem się z nich wcześniej ‘twardych’ nerwów). Kapusta włoska po ugotowaniu jest o wiele lepsza od białej. Nie czuć nawet w mieszkaniu zapachu podczas gotowania jak w przypadku tej drugiej.

Zamiast specjalnego ryżu użyłem ryżu białego długoziarnistego. Trzeba go lekko rozgotować, by dobrze się kleił.

Do sushi dodałem jeszcze oliwek i papryki konserwowej (mają fajny smak i dobrze się razem komponują) oraz kawałek wędzonego łososia atlantyckiego. Do przekąski tej jak widzicie użyłem wędzonej ryby, a nie jak w prawdziwym sushi surowej.

Po nafaszerowaniu liści kapusty składnikami zwinąłem je i skręciłem folią spożywczą i odłożyłem na chwilę do lodówki.

Nie użyłem żadnych przypraw, tylko jasny sos sojowy do maczania i voilà! C’est tout!

Filmik poniżej pokazuje wszystko po kolei:

Yśó

Print Friendly, PDF & Email
  • O, a to ciekawe “roll-gołąbki” :) chociaż ryż przez samą konsystencję będzie ciut inaczej smakował.