Wakacje, gdzie i jak?

chile_0Źródło zdjęcia: Itaka.pl/Chile

Gdzie na wakacje? Dobre pytanie! W naszym wypadku jest jednak ważniejsze „jak?”, a nie „gdzie?”.

Pamiętam jak dziś, gdy z Ancią wyruszaliśmy w voyage w stylu „nie dbasz o bagaż, nie dbasz o bilet” i po prostu wyruszaliśmy w drogę mając jakiś bliżej nieokreślony cel. Rezerwacja? Nie znaliśmy wtedy takiego słowa, zawsze coś się znalazło! Pociągiem, autobusem, stopem? Obojętne! Jest przygoda, jest zabawa! Jednak ostatnimi laty dopadła nas totalna niemoc pod tym względem. Przez parę ostatnich lat właściwie nigdzie nie wyruszyliśmy, jeśli nie liczyć działki moich rodziców w okolicach Żywca. Na świecie pojawili się Dżuls i Godzilla (nowa ksywka naszego najmłodszego syna nadana przez starszego brata), więc wyprawy na przysłowiowy krzywy ryj raczej odpadają. Chłopaki mają kolejno 3 i 1 przeżytych wiosen. Osobiście mój głód nowych miejsc po części zaspokaja praca (sporo zagranicznych delegacji), choć bez rodzinki to kicha! Przez to Ancia ciągle jest poszkodowana, biedna sama w domciu z dwoma chłopakami…

Jakoś ciężko mi sobie teraz wyobrazić wybranie się z naszymi synkami gdzieś bez planu, są po prostu zbyt mali by spać gdzie popadnie albo co noc w innym miejscu. Wystarczy, że pomyślę jak zaopatrzeni musimy wyruszać choćby do sklepu! Kiedyś wystarczył mały plecak i tyle, a teraz? Pieluchy, chusteczki, puder, ubranka na zmianę (praktycznie ze dwa komplety), przekąski, coś do picia, no i nieodłącznie jakaś zabawka, więc robi się konkretna torba do dźwigania, a to przecież wyjście tylko na kilka godzin, a co dopiero wyjazd gdzieś na dwa tygodnie!? Jednym słowem logistycznie będzie to wyzwanie jakiego jeszcze nie podejmowaliśmy. Dlatego też zaczęliśmy z żonką rozważać skorzystanie z opcji biura podróży. Oferty biura Itaka przykuły naszą uwagę. Jeszcze nigdy nie korzystaliśmy z ofert tego typu i do końca nie wiemy jakby to miało wyglądać. Fajne jest w tym wszystkim to, że za naszego najmłodszego nie trzeba było by płacić. Najwyraźniej na starość zrobiłem się wygodny, ale perspektywa all inclusiv i wszystkiego co się z tym wiąże wydaje mi się coraz bardziej nęcąca. Poza tym nigdy jeszcze nie zaliczyliśmy z Ancią pobytu w wypasionym hotelu w jakimś ciepłym kraju, a od rodziny słyszeliśmy wiele dobrego. A wy  macie jakieś doświadczenia w wyjazdach zagranicznych albo jakieś inne pomysły na wakacje z dziećmi?

Tylko jak ja przemycę wózek dziecięcy do samolotu? Może macie dla nas jakieś rady?

Yśó

 

 

  • Nosidło! Weźcie nosidło :) Albo najzwyklejszy wózek za 50 zł, żeby nie było szkoda jak się w luku bagażowym odkształci z lekka :) My z Ru już wyjeżdżaliśmy niejednokrotnie i okazywało się zawsze, że dużo nerwów o nic ;)

    • A lataliście już z Rozalią? My mamy póki co za sobą wyjazdy za miasto i górskie wycieczki.

      • Z nią jeszcze nie, ale jak na Blog Conference w Poznaniu się dostanę to polecimy przez Warszawę ;) A tak poważnie, to mam nadzieję, że uda nam się wybrać na jesienne wakacje do Włoch i wtedy to już tylko samolot wchodzi w grę :)

        • :D oo widzę, że też do Poznania się chcesz wybrać :P to super! Przez Warszawę hihi

  • Itaka ma dobre oferty, wielokrotnie korzystaliśmy :)

    • A pamiętasz które najlepiej wspominasz?

      • Wszystkie dobrze wspominam i powiem szczerze, że zawsze jak wybieram wakacje z biurem podróży to zazwyczaj z Itaką, takie przywiązanie ;) na minus jedynie mogę dodać to, że często polskie biura podróży wykupują najsłabsze pokoje w hotelach – jeśli to dla kogoś ważne, ale to pewnie wiesz. Z Itaką byłam w Egipcie, Turcji (Armonia Holiday Village), na Teneryfie (Barcelo Varadero), Fuerteventurze (Barcelo Jandia Playa) i na Cyprze (Flamingo Beach). Najgorszy był Flamingo, ale lecieliśmy w styczniu za 800zł to nie ma co wybrzydzać. Hiszpańskie sieciówki Barcelo bardzo polecam, również z dziećmi – mają niezłe kluby dla dzieciaków. Pozdrawiam! :)

        • My nie jesteśmy wybredni co do warunków, ale już z dziećmi one się zwiększają.

  • LeonSiPL

    Ja na ‘szczęście’ jeszcze nie korzystałam z usług biura i dobrze mi z tym :)
    Ale pewnie też nadejdzie taki etap w moim życiu ;) Powodzenia w znalezieniu czegoś fajnego!

    • Póki co musimy dni dograć urlopowe, bo ja wracam do pracy.

  • Na moje szczęście nie mam takiego problemu, powodzenia w rozwiązaniu :)

  • Jeszcze nie podróżowałam samolotem z dziećmi, ale za rok pewnie też spróbujemy – liczę na Waszą relację i doświadczenia :)
    Wkrótce urodzę potomka nr 2, więc w tym roku pewnie trafimy do jakiejś pobliskiej agroturystyki.

    • No to jak u nas. My dwójkę chłopaków mamy i zero doświadczenia z lotami z chłopakami. Czas nadrobić zaległości :)

  • Trudno mi się pogodzić z tym, że z Heniem nie mogę stopować ani – póki co – spać pod namiotem. Jestem jeszcze laikiem w kwestii podróżowania z dzieckiem, ale planuję to zmienić, bo przecież ile można, tak bez podróżowania? :D Coś czuję, że u Was znajdę trochę podpowiedzi. Bo z tym wózkiem to rzeczywiście sprawa nieco utrudniona. No ale, tylu rodziców podróżuje, więc chyba nie niemożliwa?!

    • My mamy za sobą podróże samochodowe z maluszkami i wyprawy górskie, napiszemy o tym. Co do lotów z maluszkami czy podróey zagraniczne z dziećmi to dla nas nowość.

      • Podroże samochodem po Polsce to dla nas norma, bo mieszkamy w Warszawie, a nasi rodzice w Rzeszowie i Mrągowie ;) W lutym próbuję samodzielnej podróży z Małym autobusem i już trochę drżę ;) A zagraniczne to też dla nas abstrakcja, ale czuję, że przyjdzie i na nas pora, więc po fakcie proszę o relację!!! :)

        • Zwykłym autobusem też dajemy radę :) Zobaczymy jak to terminowo ugryziemy, narazie musimy ustalić wspólnie urlopy, bo wracam do pracy na wiosnę.

          • Trochę się boję tej podróży autobusem, bo to jednak 5 godzin, w których nie mogę zatrzymać się gdzie chcę i kiedy moje dziecko potrzebuje. Staram się jednak wierzyć, że będzie dobrze, zwłaszcza że to bardzo wygodne linie i dotychczas nie miałam w nich żadnych problemów – widziałam też matki z dziećmi i całkiem nieźle sobie radziły ;)

  • Przemycić wózek dla dziecka raczej byłoby trudne, heh. Póki co nie mam dzieci, więc obce mi są te dylematy. Jednakże wiele osób podróżuje z dziećmi i pokazuje, że jest to wykonalne, więc i Wy dacie radę i ogarniecie temat. :) Na pewno informacje na temat przewozu wózków dla dzieci znajdziecie na stronie przewoźnika.

    • Zawsze człowiek poniekąd obawia się o to co nie zna. Damy radę ::)

  • Od kiedy Lidka się urodziła nie byliśmy jeszcze na wakacjach, zawsze jakieś wydatki. Mieliśmy pojechać w zeszłym roku, ale przez naszą nieuwagę ślusarz pochłonął 400 euro przeznaczone na wakacje. Mamy nauczkę. Mąż ciągle namawia mnie, żeby jechać w ciemno, a ja nie potrafię. Kiedyś owszem, jechałabym i spała w aucie, pod drzewem, albo na plaży. Ale z dzieckiem sobie tego nie wyobrażam :)

    • Ja mam teraz tak samo, bez dobrego planowania podróży z dziećmi nie wyjeżdżam w ciemno. Najważniejsze jest teraz dla nas by zapewnić nocleg.

  • niestety nie mam doświadczenia… też szykujemy sie do pierwszych wakacji :)

  • rudawka

    my chcemy do Ustki, znajomi polecają hotel Lubicz, tak więc zastanawiamy się mocno czy tam pojechać:) Ustka jest piekna, zwłaszcza jeśli pogoda dopisze. już sie doczekaćnie mogę tych wakacji!