Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni

„Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni”, tym cytatem Kazika Staszewskiego chciałbym rozpocząć zwój wpis odnośnie tego jak strasznym i samolubnym jestem rodzicem. Może lekko przejaskrawiłem, bo w sumie nie mam siebie za tak ostatecznie wrednego rodzica. Choć wiem, że do ideału wiele mi brakuje, myślę jednak, że idę w dobrym kierunku. Niemniej chciałbym napisać dziś o moim iście diabolicznym planie pozbycia się swoich dzieci… Zawiało grozom  ;) No dobra już wyjaśniam wszystko! Po prostu nie mogę się doczekać kiedy będziemy mogli wysłać chłopaków na jakieś zimowisko lub/i kolonie. Przypadkiem trafiłem na stronę http://www.jaworzyna.com.pl/ i okazało się, że np. kolonie z wyżywieniem 9dniowe za granicą kosztują w granicach 1000 zł (oczywiście w wyżywieniem) hmm mamy dwójkę chłopaków, to razem potencjalnie razem z kieszonkowymi jakieś 3 klocki, czy to dużo? No niby jest to dużo pieniędzy, ale jak na taki wyjazd to dla mnie rewelacja! 9 dni bez dzieciaków, 9 dni tylko z żoneczką, to prawie drugi miesiąc miodowy (tylko, że nie miesiąc). Szczerze Wam powiem, że nie pamiętam wspólnej  takiej przerwy od chłopaków i tu zaczoł składać się diaboliczny plan, żeby w tym czasie jak chłopaki poszerzać będą swe horyzonty i zawierać nowe przyjaźnie smakując życie bez rodziców i dziadków, ja z Ancią wyruszymy gdzieś tylko we dwoje, choćby na tydzień. Taka piękna wizja!

Wyjechali na wakacje wszyscy nasi podopieczni

Niestety (hlip hlip) chłopaki są jeszcze za mali i do wprowadzenia mojego planu w życie minie jeszcze dobre 5-8 lat, ale pomarzyć i poplanować można. Boje się tylko, że przez te kilka lat stetryczejemy z Ancią do reszty. Będzie trzeba pomyśleć o czymś wcześniej.

Yśó

Print Friendly, PDF & Email
  • Stefaa

    my w tamtym roku puściliśmy nasze dzieciaki na obóz organizowany przez ich klub sportowy. Najmłodszy miał 5 lat, zdecydowaliśmy się na ten krok, bo wyjechali 30 km od domu. W każdym momencie mogliśmy reagować :) Jednak na szczęście nie było takiej potrzeby. W tym roku jadą trochę dalej i na trochę dłużej ! już czuję tą radość :D

    • Wow! 5latek, wow! Jestem pod wrażeniem!

      • Stefaa

        poradził sobie lepiej niż nasz 8 latek ;)

        • Kurcze, nie wiem czy bym się odważyła 5ciolatka oddać w nieznane. Póki co mam za sobą już kilka dni bez chłopaków, ale byli oni w rękach babci i też mi z początku było ciężko w myślach “co to będzie?”, ale okazało się, że było dobrze :)

          • Stefaa

            wiesz on jechał ze swoim rodzeństwem, swoją trenerką i znajomymi opiekunkami więc było nam łatwiej. Odległość też zrobiła swoje, ogólnie to nie żałuje, okazało się, że mam bardzo samodzielne dzieci, które w chwilach kryzysu pocieszały się wzajemnie, kiedy młodemu było źle spał z bratem ;) Większą furorę zrobili rodzice 3 latka – ale trenerka nie zgodziła się, w czym w cale się jej nie dziwię ;)

            • O wow! No ja naszego prawie trzylatka to bym nie puściła jeszcze na takie wyprawy, bo przecież takie dziecko nie umie wokół siebie wiele rzeczy zrobić. No, ale to dobrze, że miał kogoś swojego, to było mu raźniej :)

  • Nie znałam tej stronki, może przyda mi się ta informacja za jakieś 2 lata. A póki co, nasza 7 latka jedzie na ferie do babci. Więc póki tak kocha do niej jeździć to nie ma sensu płacić .Chwała babciom!

    • Z takiej babcinej oferty to każdy by skorzystał :)

  • E tam- te 5/8 lat minie jak z bicza strzelił :P ;)

  • Moi stanowczo trzymają się wersji, że już ZAWSZE będą z nami. Tak się zastanawiam czy to można podciągnąć pod groźby karalne :)