LUTY: podsumowanie m-ca, polecenia i rozczarowania

podsumowanie - polecenia - rozczarowania - nasza droga do

Luty szybko minął, za szybko.

Specjalista radzi – mamy za sobą pierwszy miesiąc z odpowiedziami naszych fachowców na zapytania czytelników, czekamy na Wasze kolejne. W marcu tutaj trochę nastąpi zmian, już Wam możemy zdradzić, że dojdzie nam kilku nowych specjalistów :) Ponadto nasza pasjonatka sportu Ola Malec-Kampka, awansowała na CrossFit Level 1 Trainer! Olu gratulujemy awansu!

W lutym nie było na blogu żadnych wywiadów, ale w miesiącu marcu na bank się one pojawią. Wywiadu udzieli zdobywca Korony Maratonów Polskich oraz uczestnik Biegu Rzeźnika, a kto dokładnie będzie gościem, niech to już będzie niespodzianka.

Za to luty był bogaty w bardzo wartościowe wpisy gościnne.

Agata z bloga Nieperfekcyjny świat pisała u nas na temat „5 posiłków, nie dziękuję!”

Marta z bloga Wolna przestrzeń – „17 minut” – krótka historia o sile pozytywnego nastawienia

Kinga z bloga Daleko od dziś – Sport ekstremalny w życiu kobiety

Ola z bloga Pieluszki wielorazowe – Można jednak jeść inaczej

Aleksandra i Mali z bloga Okiem lesbijki – Domowe majsterkowanie: zrób to sam czyli renowacja drewnianej komody

Kasia z bloga Włochy Okiem Blondynki  – Zobaczysz raz… zakochasz się na zawsze!

Ponadto uruchomiliśmy oprócz wpisów gościnnych blogerów, również przepisy kulinarne naszych czytelników. Jeden z przepisów otrzymaliśmy od Haliny Bojsza na Prosty przepis na pyszne bułki. Coś czuję, że nie będzie to ostatni przepis Halinki.

Ponadto w miesiącu tym odbyło się kilka spotkań blogerskich na naszych górnośląskich obszarach, na dwóch z nich byłam wydelegowana ja, Ancia: Spotkanie blogerek w Sosnowcu i MAMblog w Suszcu (relacja cz.1 i cz.2). Obydwa spotkania wspominam bardzo mile, zwłaszcza, że na tym drugim mieliśmy okazję znów pomóc w pomaganiu, bo i była licytacja rzeczy na poczet chorej Sabinki i było również wsparcie naszej akcji Blogerzy dla serc (zdobyliśmy kolejne serducha).

Blogerzy dla serc

Ponadto do 3 marca możecie i Wy wesprzeć Sabinkę licytując nasze poduszki uszyte na spotkaniu – licytacja odbywa się tutaj.

poduszka_nasza_droga_do

Miesiąc luty się skończył, więc pewnie otrzymaliście swoje PITy za tamten rok, więc zachęcam Was do oddania swojego 1 % przy rozliczeniu podatku na szczytny cel – nic Was to nie kosztuje, jedynie wystarczy wpisać odpowiedni KRS w odpowiednie miejsce w formularzu PIT. Jeśli nie wiecie na jaki cel to daję Wam kilka propozycji:

1913772_805926806184689_5368203651024340589_n

12646667_1003404813039117_3430757384515661429_o

12552680_746920902107004_6222118760807308589_n

12321602_186066418428405_6735259175431670970_n

Wracając do naszej akcji Blogerzy dla serc, niestety w lutym nie mogliśmy wejść do szpitala z naszymi darami uzbieranymi na ten cel, gdyż w szpitalu panował i nadal panuje zakaz odwiedzania chorych ze względu na panującą wokół epidemię grypy. Rozumiemy ten zakaz, bo ważne jest zdrowie młodych pacjentów i ich bezpieczeństwo. Mamy nadzieję, że na Święta Wielkanocne uda nam się już wejść, może i wcześniej. Dary czekają i się pomnażają :)

Jeśli już jesteśmy przy chorobie, to w tym miesiącu naszego starszego syna wzięła okropna choroba. Z młodym mamy takie “szczęście” (z wydźwiękiem negatywnym), że zaczyna nam zawsze chorować w weekend. Nie obyło się bez wizyty u lekarza, zastrzyku przeciwwymiotnym (coś okropnego) i w końcu wzywaniu lekarza z ubezpieczenia (wszystko to przez jeden weekend), które Ysiek miał przy jednym z kont bankowych polecanych przez Michała Szafrańskiego. Lekarz z ubezpieczenia okazał się mega fachowcem, przepisane lekarstwa i zalecenia od razu poskutkowały. Julkowi groził wcześniej szpital.

No to teraz przejdźmy do:

POLECENIA i ROZCZAROWANIA

polecane linki:

Bardzo dowartościowujący tekst CV dla blogera bez doświadczenia, czyli co zyskałeś prowadząc bloga. Blogowanie rozwija umiejętności, mało kto o tym jest świadomy.

Genialnych 14 Pomysłów Na Walentynkowe Inspiracje!, które nadają się nie tylko na Walentynki. Pomysł na słoik “ciepłych słów” wykorzystałam robiąc prezent Yśkowi na urodziny. Zrobiłam w sumie swoją wersję, ze swoimi hasłami dopasowanymi do Jego osoby i widzę, że słoik ten sprawia mu radość po każdym wyciągnięciu karteczki. Cieszę się tym, że sprawiłam tym radość swojemu mężowi :)

polecane produkty:

1) Rzeczy doświadczalne od 4M – chłopaki są pod wrażeniem autka, który trzyma się dzięki chyba magnesom na lodówce i do tego jeszcze po niej jeździ. Autko otrzymałam na MAMblog w Suszcu.

4 M

2) Delikatne mydło Kwiat lotosu z Pszczelej dolinki – każdy co myje nimi ręce jest pod wrażeniem, a najstarszy syn to najchętniej wtedy częściej by je mył :) Mydełko otrzymałam na Urodzinowym spotkaniu blogerek w Stanowicach. Podobne też mydełko otrzymałam na Mikołajkowym spotkaniu blogerek. Oba są cudne!

IMG_2803d

rozczarowania:

1) Moje wyzwanie “60 dni kobiecości” umarło z początkiem mojej choroby. Po chorobie poczułam się do bani. Podczas wyzwania spodnie jednak są moją ulubioną częścią garderoby :) Zaczęłam jednak chętniej nosić sukienki :) oł je!

2) Przez długi czas czekałam na termin do chirurga w sprawie mojego żylaka na lewej nodze. Gdy już się doczekałam okazało się, że pacjentów lekceważą, ponieważ kazali poprzychodzić z rana, a jak wychodziłam to ludzie jeszcze siedzieli o 13stej w poczekalni. Poza tym dowiedziałam się, że powinnam przed konsultacją zrobić badania dopplerowskie, więc na to wyszło, że zmarnowałam tylko czas, bo na badania takie są długie kolejki. Ponadto jeśli bym chciała usunąć żylaka z NFZ to tylko chirurgicznie, reszta metod walki z żylakami jest prywatna, więc praktycznie mogę sobie olać kolejne konsultacje z NFZ i wziąć się za to prywatne leczenie, więc nic pozostaje mi póki co odkładanie do skarbonki i modlić się, żeby było wszystko ok, bo usunąć całej żyły chirurgicznie nie usunę! Aż strach pomyśleć o powrocie do formy po takim ‘zabiegu’, zwłaszcza przy małych dzieciach.

3) Rozczarował mnie trochę świat blogerski. Kochani, w świecie blogerskim jest jak w biznesie, jest i jak w życiu codziennym, są ludzie co Ci dobrze życzą, są i tacy co Ci będą szpile wkładać. Trzeba mieć stalowe nerwy i robić swoje.

4) Rozczarował mnie też świat, który stacza się na psy. Nie rozumiem tego jak można przy tak dużej kontroli produktów wpuszczać toksyczne produkty i jedzenie na nasz rynek…

OLEJE ROŚLINNE W WYSOKICH TEMPERATURACH UWALNIAJĄ TOKSYCZNE SUBSTANACJE POWODUJĄCE RAKA

Ekologiczne jaja mogą być skażone rakotwórczymi toksynami – ostrzega Krakowski Alarm Smogowy

Ciągle nas karmią co niektórzy kłamstwem, byleby zarobić.

 

I jeszcze na koniec takie ciekawostki:

W lutym kilkakrotnie udostępnił nasze wpisy portal Wiem co jem na facebooku :)

Ponadto uczestniczymy w konkursie Blog Roku, więc do dziś, do godziny 12:00 można jeszcze oddać głos. Zachęcamy jeszcze do głosowania – uwierzcie to bardzo motywuje człowieka do dalszego działania!

głosy
Ancia

 

Print Friendly, PDF & Email
  • Widać aktywny był Wasz luty :). Znów zmobilizowałaś mnie do napisania podsumowania mojego miesiąca lutego :). Współczuję przygód z lekarzami i NFZ-em! Trzymam kciuki by z nogą wszystko rozwiązało się pozytywnie!

    • Człowiek jak się nudzi, to zawsze sobie znajdzie coś do roboty. Ja chyba mam to po tacie i po mężu, usiedzieć nie umiem na długo hahaha

  • I to wszystko w zaledwie 29 dni :)

    • Dobrze, że był jeszcze ten jeden dodatkowy dzień ;)

  • Cudowne akcje trzymam kciuki aby jak najwięcej osób wzięło udział ;)

  • Dobre podsumowanie, za zazwyczaj skupiam się na pozytywach ale chyba czas czasem skrobnąć też o negatywnych stronach życia. Zdrowia życzę