Czekoladki z daktyli, z migdałami i orzechami

Po ostatnim wpisie mogę już dziś powiedzieć, że słodycze rzuciłam na dobre! Skąd ta pewność, że do nich nie wrócę? Bo nie chcę, nie chcę już jeść kupnych słodyczy i białego cukru, a jak “nie chcę” to oznacza, że jestem w pełni świadoma swojej decyzji. Chcę poprawić odporność naszej rodziny, a jak ją poprawić? Można na wszelkie sposoby, ale główną sprawą jest poprawa sposobu żywienia, a u nas praktycznie wiele już się zmieniło na lepsze, to i sklepowe słodycze mogą iść w odstawkę, ale mogą zostać te domowej roboty, bo człowiek czasem potrzebuje coś słodkiego zjeść – tak już jest stworzony. Dlatego ostatnio kombinuję z zamiennikami słodyczy i zrobiłam tym razem czekoladki z daktyli, z migdałami i orzechami i … ale o tym za chwilę!

Nie masz czasu na śniadanie w pracy, ciągle żyjesz w biegu, brakuje Ci sił, coś byś zjadł/a, ale nie wiesz co, masz smaka na słodycze? Sięgaj wtedy po daktyle i orzechy (zamiennie migdały), które dodadzą Ci jednocześnie kopa energetycznego, a do tego dostarczą Ci wiele wartości odżywczych! Pracujesz przy komputerze? Czujesz zmęczenie oczu? To zjedz wtedy daktyle. Spróbowałam na sobie, działa! Daktyle oprócz naszego wzroku wesprą również i naszą skórę i jelita. Orzechy natomiast poprawiają pracę układu odpornościowego, ponadto wspierają wątrobę i serce, łagodzą stres oraz migrenowe bóle głowy. Migdały za to oprócz dobrego wpływu na serce, wzmacniają żyły, poprawiają koncentrację oraz pamięć. Oczywiście wymieniłam tylko kilka kwestii, w których te produkty się sprawdzają, mają o wiele więcej zalet! Mają jednak też wady, nie można jeść ich za dużo, bo są kaloryczne. Jeśli wpadniecie na pomysł namaczania przed spożyciem daktyli, to uważajcie, bo przygotowane w ten sposób daktyle mają działanie przeczyszczające. Na orzechu muszą uważać alergicy, dzieci, kobiety w ciąży i karmiące piersią, ponieważ mogą uczulać na lub nawet nasze jeszcze nie narodzone dziecko.

1 daktyl ok. 5 g = 14 kcal (dane z ilewazy.pl) – posiada wysoki IG (Indeks Glikemiczny), czyli bardziej trzeba na nie uważać, by nie zjeść ich za dużo w ciągu dnia, bo jadane same mogą powodować szybkie skoki poziomu cukru we krwi, co niestety przyczynia się do gwałtownego poziomu cukru, a to natomiast przyczynia się do napadu głodu.

1 cały orzech np. ziemny = ok. 10 kcal (ilewazy.pl) a 1 migdał ok. 1,2 g = 6,9 kcal (ilekalorii.pl) – i orzechy i migdały posiadają niski IG, więc poziom cukru za szybko nam nie spadnie.

Migdały / orzechy i daktyle – połączyłam te produkty więc w jedność i dorzuciłam jeszcze do tego swojską czekoladę i wyszły domowej roboty czekoladki!

czekoladki z daktylami, orzechami i migdałami

Skład:

35 suszonych daktyli

35 orzechów ziemnych lub migdałów

czekolada:

4 łyżki oleju kokosowego

4 łyżeczki karobu

Sposób przygotowania:

Daktyle delikatnie rozcinamy z jednej strony i rozwijamy, a następnie do środka wkładamy po jednym orzechu całym (bez łupki) lub migdale. Kiedy już będziemy mieć wszystkie przygotowane tak daktyle to na patelni rozpuszczamy olej, wsypujemy karob i dokładnie mieszamy drewnianą łyżką. Daktyle napełnione migdałami lub orzechami wrzucamy do talerza, a na to wlewamy zawartość patelni i delikatnie obtaczamy daktyle w tej karobowej czekoladzie. Całość przenosimy na wyłożony sreberkiem (do pieczenia) talerz (tak by się nie stykały ze sobą) i wkładamy do lodówki. Po pewnym czasie (raczej krótkim) czekoladki nadają się do spożycia.

Szczerze polecam karob z olejem kokosowym zamiast zwykłej czekolady, ponieważ składniki te dają czekoladkom bardzo ciekawy smak!

Karob to nic innego jak mączka chleba świętojańskiego, jest to zamiennik kakao, który nie powoduje tak jak w przypadku kakao nadpobudliwości, nerwowości i wzrostu ciśnienia krwi. Karob jest naturalnie słodki, więc nie trzeba go nawet dosładzać.

Mam nadzieję, że spodobał Wam się ten mega prosty przepis na zdrowszą wersję czekoladek. Spróbujcie kiedyś zrobić, smak obłędny!

 Ancia

  • Wygladają pysznie muszę sobie spróbować takie zrobić

    • I koniecznie z karobem, bo daje on ciekawy smak!

  • Kiedyś próbowałam “nutelli” z daktyli. Miałaś przyjemność? Pycha! :)

    • Nie, niestety, ale podsunęłaś mi pomysł :* musi być pyszna!