Jak ogarnąć tryb życia dom-praca-blog?

dom-praca-blog

Duże mieszkanie, dwójka malutkich dzieci, mąż, dwa koty, praca, a do tego jeszcze ten blog, często wyjeżdżający mąż na delegacje (już niedługo się to zmieni) i nasza ogólnopolska akcja Blogerzy dla serc, która  wspiera dzieci z chorobami serc <- kiedyś ktoś się mnie zapytał, jak ja to robię, że udaje mi się to wszystko ogarnąć!? Dziś odpowiedź na to pytanie.

Duża ilość obowiązków może człowieka przytłoczyć, ale ja jednak wychodzę z założenia, że im więcej człowiek ma do zrobienia to tym więcej potrafi osiągnąć. U mnie kluczem do sukcesu wcale nie jest dobra organizacja, a raczej chwytanie chwili i spontaniczność, czego nauczył mnie Ysiek, mój mąż, współtwórca tego bloga. Na coś jednak przydały się te częste wyjazdy Yśka, teraz bardziej się skupiam na “tu i teraz”.

W życiu idę taką drogą, że najpierw biorę się za rzeczy, które kocham, które lubię, bo wtedy wykonuje się je szybko i z łatwością, a dopiero później chwytam się za te, które lubię mniej i nienawidzę robić. Nad tymi ostatnimi staram się bardziej skupić, a które niestety pochłaniają zbyt dużo energii. Na co dzień staram się te sprawy zamienić w mojej głowie “z muszę” na “chcę” i wtedy one idą naprawdę łatwiej – polecam każdemu! Niestety nie ze wszystkimi rzeczami tak jest, więc te naprawdę trudne, jeśli mogę to omijam (o ile nie dotyczą członków rodziny), a do niektórych znajduję człowieka do pomocy – no bo razem raźniej niż samemu, prawda?

Jeśli chodzi o samo prowadzenie bloga, to jak już wiecie, ten blog prowadzą dwie osoby, więc już na wstępie powinno być łatwo, ale nie jest ;) Mąż dyslektyk z niesamowitą ilością wspaniałych pomysłów, żona amator redaktor również z ogromną ilością pomysłów… teraz to trzeba jakoś wszystko połączyć w jedność. Każde pomysły pierw spisujemy, wiele z nich obgadujemy, na niektóre zbierane są pierw materiały, inne zaś tematy wychodzą spontanicznie. Czasem mamy jednak jakieś teksty w zapasie, by na blogu nie było zbyt długiej ciszy.

Ogólnie wszystko się da ogarnąć, wystarczy tylko/aż “chcieć”!

W związku z  tym tematem byliśmy bardzo ciekawi, jak to jest u innych blogerów, dlatego też zadaliśmy kilku osobom te samo pytanie:

“Jak udaje Ci się ogarnąć tryb życia dom-praca-blog? Zdradź naszym czytelnikom swój patent.”

 

 Magdalena Kostyszyn (1)

Magdalena Kostyszyn

Autorka bloga venilakostis.com oraz popularnego profilu Chujowa Pani Domu. Od 6 lat związana z branżą PR – jest współwłaścicielką firmy be frank!, w której zajmuje się zagadnieniami związanymi z blogosferą i social media. W 2016 roku otrzymała od czytelniczek tytuł Superbohaterki Wysokich Obcasów. Jeśli tylko nie psuje nic w kuchni, pisze teksty i czyta książki.

Wszystko to dzięki dobrej organizacji. Wbrew pozorom, im więcej mam obowiązków, tym łatwiej motywuję się do działania. Prowadzę blog, angażujący profil na FB, do tego cały czas pracuję zawodowo oraz oczywiście, jak każdy – mam sporo do roboty w domu. Moje patenty nie będą specjalnie odkrywcze, ale działają, więc bez wahania polecę je innym. Otóż: w miarę możliwości dzień wcześniej przygotowuję sobie plan działań na dzień kolejny – zamiast rano zastanawiać się, od czego zacząć, jestem już w połowie drogi do realizacji konkretnego zadania. Ponadto – staram się robić wszystko od razu i nie odkładać niczego na później – z doświadczenia wiem, że z tego nigdy nic dobrego nie wychodzi. Jeśli na koniec mogę podzielić się cytatem, który ostatnio mocno mnie zainspirował, to chętnie to uczynię: “Odkładając coś w nieskończoność, stoisz w miejscu” – Barry Schwartz.

 ja1

Kinga Petrus

Mama, żona, autorka bloga Perfekcyjna w domu. Na blogu pomaga czytelnikom radzić sobie z porządkiem w domu, od czasu do czasu dzieli się przepisami na sprawdzone i zdrowe potrawy. Pisze też o zdrowiu. Odkąd ma z nim drobne problemy, zauważa jak ważna jest profilaktyka zdrowotna i próbuje namawiać czytelników na kontrolne badania.

Oprócz bloga wraz z siostrą prowadzi sklep internetowy bukietdlabobasa.pl

 

Od dłuższego czasu mam własną firmę – sklep internetowy, a dodatkowym moim zajęciem jest prowadzenie bloga perfekcyjnawdomu.pl. Jestem też żoną i matką. Jak każda kobieta dbam o dom i rodzinę. Organizacja czasu i wykonanie wszystkich tych obowiązków było proste zanim urodziła się moja córka. Teraz to od niej zależy jak będzie wyglądał mój dzień. Początki mojego macierzyństwa były trudne, jednak bez podziału obowiązków i pomocy najbliższych nie dałabym rady. Jak wygląda teraz mój dzień? Rano córka zajmuje się mąż, a ja w tym czasie odsypiam nocne wstawania i karmienie. W ciągu dnia to ja zajmuję się dzieckiem, gotuję obiad i sprzątam – to wszystko jest aktualnie możliwe do wykonania odkąd córka jest zainteresowana zabawkami i matą edukacyjną. W czasie drzemki Ani wykonuję zdjęcia do zaplanowanych wcześniej wpisów. Wieczorem piszę posty, odpowiadam na maile oraz zajmuję się sprawami dotyczącymi sklepu internetowego. Mam listę zadań do wykonania i staram się je realizowa. Jeśli nie uda mi się czegoś wykonać dzisiaj to liczę na to, że uda mi się to zrobić jutro :)

 

Kamil Nowak

Kamil Nowak

“Młody ojciec odkrywający świat razem z trójką swoich dzieci. Wierzy, że  tak jak dzieci uczą się wielu rzeczy od rodziców, tak rodzice mogą się nauczyć wielu  rzeczy od dzieci.”

Kamil pełni w swoim życiu kilka ról:  jest ojcem, mężem, przedsiębiorcą, no i najchętniej czytanym blogo ojcem, znanym jako Blog Ojciec.

 

Ja mam dwa patenty, które stosuję odkąd zacząłem łączyć te trzy sfery.

Pierwszym jest ograniczenie snu do rozsądnej ilości 5-6 godzin – mogłoby się wydawać, że to dość mało, ale w moim przypadku jest przeciwnie – zasypiam szybciej i śpię dużo lepiej. A świadomość tego, że przed 8:00 mam czasami zrobioną połowę zadań zaplanowanych na dzisiaj, działa bardzo dobrze na samopoczucie. Poza tym dzięki temu mogę też trochę popracować w weekendy, gdy wszyscy jeszcze śpią, czego wcześniej nie robiłem.

Drugi patent, to organizowanie codziennych list rzeczy do zrobienia i umieszczanie wszystkich moich małych przyjemności, na samym ich końcu. Najpierw obowiązki. Świetna motywacja. Jedyny problem jest taki, że wymaga ona ogromnych pokładów silnej woli, których niestety bardzo często mi brakuje, ale nie poddaję się :)

 
Marta

Marta Sobczyk-Ziębińska

“Kobieta wielozadaniowa.” Matka, żona, czynna zawodowo. Autorka bloga Dzieciorka.com.pl, ambasadorka akcji Kocham zapinam.

Patent jest bardzo prosty: planowanie, systematyczność i nie zostawianie niczego na potem. Jeśli tylko wyrobisz w sobie taki odruch, który każe Ci odłożyć na miejsce rzecz, którą właśnie skończyłaś używać. Jeśli odnosząc do zlewu kubek od razu go umyjesz. Jeśli od początku będziesz uczyć dziecko, że kończąc bawić się jedną zabawką i biorąc drugą, pierwszą odkłada na miejsce. Jeśli w ciągu całego dnia będziesz wykonywać na bieżąco te małe i szybkie czynności, okaże się wieczorem, że nie masz nic do zrobienia. Mój plan dnia zawsze jest dość szczegółowy, więc kiedy godzinę przeznaczam na prasowanie, to nie odrywam się od tego, by zerknąć na facebooka. Kiedy piszę post na blog, to jedyną otwartą kartą jest ta z wordpressem. Wydzielam czas, tak aby pozostało mi kilka chwil na odpoczynek, kilka chwil dla samej siebie. I wiecie co, przy jednym dziecku nie ma z tym żadnego problemu. Wstaję, ogarniam się, jadę do pracy, po pracy jadę po córkę, w zależności od pogody ustala się nam reszta dnia, bawimy się w domu lub idziemy na dwór. Jeśli trzeba wspólnie wycieramy kurze czy odkurzamy. Angażuję małą w czynności domowe w taki stopniu, na jaki pozwala jej wiek i umiejętności. Dzięki temu, ona już wie, ma już nawyk, który każe jej postąpić tak a nie inaczej. A kiedy widzę, że ktoś, kto ma jedno dziecko i jeszcze nie wrócił do pracy mówi, że się nie da to wiem, że próbuje tłumaczyć siebie, bo sam nie ogarnia. Da się to zrobić, tylko wiecie, trzeba chcieć, trzeba zacząć od siebie i dążyć do celu małymi krokami.

Jak widać, każdy ma swój patent na ogarnięcie trybu życia dom-praca-blog, tylko wystarczy znaleźć odpowiedni sposób na zorganizowanie siebie ;) Da się? Da się!

Jesteśmy bardzo ciekawi jak to u Ciebie wygląda!?

A najbardziej jesteśmy ciekawi:

Co motywuje Ciebie do działania

 Najciekawsze odpowiedzi nagrodzimy!

Odpowiedzi można zamieszczać u nas na blogu (tutaj poniżej) lub na  naszym blogowym profilu na facebooku pod konkursowym wpisem.

Odpowiedź może być dowolna: w formie  tekstu, zdjęcia, a nawet filmu.

Konkurs trwa od teraz do 2 czerwca 2016 roku, do godz. 20:00.

Nagroda I – główna nagroda: 

1 kalendarz od Mamy Kalendarz (kolor kalendarza może różnić się od tego zamieszczonego na banerze reklamowym) oraz dwa zapachy do mieszkania wybrane przez Pachnąca Szafa.

Nagroda II: po dwa zapachy do mieszkania wybrane przez Pachnąca Szafa

Nagroda III: po dwa zapachy do mieszkania wybrane przez Pachnąca Szafa

dodatkowe zasady konkursu:

 Wyniki rozdania zostaną ogłoszone w terminie do 3 dni od czasu zakończenia konkursu.

Zwycięzca zostanie wybrany przez komisję składającą się z następujących osób: Aneta i Krzysztof Jokisz.

Wysyłamy nagrody tylko na terenie Polski paczką pocztową w ciągu 6 dniu od momentu otrzymania od zwycięzcy danych do wysyłki (jest jeden sposób jak to obejść jeśli mieszkasz poza terenem Polski, jak coś to pytaj w komentarzach).

 Każdy uczestnik biorący udział w rozdaniu akceptuje warunki tego regulaminu.

 Konkurs nie podlega przepisom Ust. z dnia 29 lipca 1992 roku o grach i zakładach wzajemnych (Dz. U. z 2004 roku nr 4 poz. 27 z późn. zm.).

Jako organizatorzy zastrzegamy sobie prawo do ewentualnych zmian w regulaminie.

  • Jestem typową mistrzynią chaosu, nie potrafię się zorganizować i czasem mam masę zaległości, którą nadrabiac jest ciężko :) Ale przyznaję się bez bicia, że jako wodnik chyba leży to w mojej naturze.
    A tak na serio, staram się wszystko dobrze rozplanować, nie przepadam za elektroniką więc mam swój planner w formie zeszytu i tam na bieżąco rozpisuję zadania na każdy kolejny dzień.

    • Udaje Ci się je wszystkie zrealizować? Czy masz może podział na ważne i mniej waźne?

      • wybieram trzy najważniejsze / najgorsze zadania na każdy dzień i to od nich zaczynam pracę, potem pozostaje mi jedynie cieszyć się tymi których wykonywanie sprawia mi radość :) Mam podział na dom / zakupy / praca ;)

  • Ja staram się nie marnować czasu i przyznam, że robię kilka rzeczy na raz. Wyrobiłam sobie podzielną uwagę, a kiedyś miałam z tym duży problem. Posty przygotowuję zazwyczaj wieczorem, kiedy dzieci śpią, np. teraz mam czas by odwiedzić ulubione blogi i napisać jakiś tekst lub obrobić zdjęcia. A w ciągu dnia, w tak zwanym międzyczasie, czyli między obieraniem ziemniaków, czyszczeniem piernika i budowaniem zamku z kloców, sprawdzam maile i ogólnie zerknę, co tam się na blogu dzieje. Od czasu do czasu robię sobie też dzień przerwy od bloga i netu (no może wieczorem na moment rzucę okiem na maila, co by mi nie umknęła jakaś ważna wiadomość. ;)

  • Okiem Alexa

    To prawda że im więcej obowiązków tym łatwiej się zorganizować. Po prostu spora ilość rzeczy do zrobienia sama wymusza podjęcie działania. Mając przed sobą cały dzień i tylko jedną rzecz do zrobienia zawsze odłożymy to na później, a mając przed sobą niekończącą się listę zabierzemy się szybciej żeby chociaż coś popchnąć.
    JA na bloga poświęcam wieczory gdy Maluch pójdzie już spać. Często mąż już smacznie śpi i przewraca się na drugi bok, a ja właśnie przygotowuje kolejny wpis bądź zerkam co słychać u zaprzyjaźnionych blogerów.

  • Ja również mam wrażenie, że im więcej obowiązków, tym łatwiej się zorganizować. Chociaż nie powiem, mój zestaw praca-studia-blog-pies-treningi czasem mnie przerasta :)

    • No, dużo tego, dlatego czasem rób sobie wolne by naładować akumulatory! :)

  • stylowoizdrowo.blogspot.com

    Och jak dobrze czytać takie opinie! Myślałam, że wszyscy którzy mają piękne blogi na pewno nic nie robią tylko zajmują się blogiem. Dobrze wiedzieć, że jest inaczej :)

  • Ja w sumie tylko “dorabiam” a nie pracuję na cały eteat, ale faktycznie jeśli dochodzi mi obowiązków jestem w stanie zrobić więcej i efektywniej

  • Ostatnio u mnie z organizacją krucho, ale to fakt – im więcej obowiązków, tym lepsza organizacja :)

    • Jak jest dużo rzeczy do zrobienia, to człowiek nie ma wyjścia, bo musi “coś” zrobić hehe

  • “Duża ilość obowiązków może człowieka przytłoczyć, ale ja jednak wychodzę z założenia, że im więcej człowiek ma do zrobienia to tym więcej potrafi osiągnąć” Wychodzę z tego samego założenia. najtrudniej się zmobilizować do czegokolwiek, kiedy ma się zbyt dużo wolnego czasu, wtedy ma on tendencję do rozmywania się…

    • Nasze dzieciaki są u dziadków na wakacjach, a my sobie miejsca znaleźć bez nich nie umiemy, nie umiemy się ogarnąć ;) Im więcej rzeczy do zrobienia, tym człowiek wie, że czasu nie zmarnował ;)

  • Pingback: Podsumowanie roku 2016 i plany na 2017! - Nasza droga do...()