Dufinki z buraków

Dufinki z buraków, no cóż może nie dufinki, ale dosyć bliskie tej nazwie. Już od czasu gdy eksperymentowałem ze składem klasycznych klusek obnosiłem się z zamiarem spróbowania wykonania dufinek wykonanych z miksowanych buraczków. Pomysł kiełkował w mojej głowie aż w końcu zabrałem się do realizacji. Ja zazwyczaj mam w zwyczaju używać  produktów na „oko”. Z założenia miała to być ciekawostka, więc nie przesadzałem z ilością.

dufinki z buraków - nasza droga do

Około 5-6 średnich buraków ugotowałem, obrałem, dodałem do nich dwa spore ząbki czosnku, szczyptę soli i pieprzu, następnie zmiksowałem na ciapkę. Wszystko to wrzuciłem na pieluszkę tetrową do obcieknięcia w durszlaku, który włożyłem do garnka i całość wsadziłem do lodówki na całą nockę, a nazajutrz zważywszy na konsystencję dodałem mąki kartoflanej w proporcji 2:1 w stosunku do masy buraczanej. Odsączoną papkę z mąką wymieszałem i tu niestety okazało się, że moje obawy się sprawdziły, masa straszliwie się lepiła i wręcz nie wsposób było utoczyć z niej kształt kulek. Postanowiłem nie utrudniać sobie życia i odpuścić idealnie okrągły kształt. Masę po prostu nabierałem na łyżkę stołową, po czym zsuwałem do garnka z rozgrzanym olejem. Po zadziwiająco szybkim czasie pseudo kulki zaczynały ciemnieć i można było je wyciągać. W ten sposób uzskałem ciekawą przekąskę, którą zajadała się cała moja rodzina. Wykonanie jest dosyć czasochłonne, więc nie będzie częstą pozycją w naszym domowym w menu, niemniej polecam spróbować wykonać te danie samemu, ciekawie smakuje!

Yśó

Kilka słów od Anci:

Można spróbować kulać ciasto wysmarowanymi olejem dłońmi, może to pomoże!? Oby.