Problemy z kręgosłupem

Jak może wiecie spędziłem trochę czasu w Irlandii, konkretnie Północnej. Ogólnie jest tam dosyć dziwnie, no i drogo, ale to nie o  tym chciałem dziś Wam napisać, otóż w Irlandii zanim podejmiecie pracę musicie przejść tzw. safe pass, czyli w sumie takie ogólne szkolenie bhp, które ważne jest 4 lata. Najgorsze, że szkolenie trwa bite 9 godzin, a słyszałem, że w przypadku kontroli jeszcze więcej (totalna masakra). W sumie mówią o tych samych sprawach co u nas, z tym że tego trzeba słuchać i nie wystarczy się podpisać, ale najlepsze dopiero nastąpiło po kursie, nastąpił drugi kurs nazywający się manual hendling (transport ręczny). Ten drugi w skrócie mówiąc traktował o tym jak należy podnosić ładunki. Śmieszne co nie? Przecież wszyscy wiedzą, prawda? No właśnie nie  wszyscy. Patrząc na co niektórych towarzyszy kursu zacząłem się zastanawiać nad ich poziomem intelektualnym, ewentualnie upośledzeniem umysłowym. Dodam, że kurs prowadzony był po polsku. Wedle ich przepisów szkolenia muszą odbywać się w języku zrozumiałym dla kursanta.

Niemniej choć kurs traktował o sprawach poniekąd oczywistych został okraszony solidnym wykładem o budowie i zasadach działania kręgosłupa.

Troszkę faktów!

Wiecie, że nasz kręgosłup jest w stanie wytrzymać nacisk 1,8 tony, oczywiście przy optymalnym jego ustawieniu!? Człowieka dzieli środek ciężkości na dwie części: nogi i biodra (ok. 40 % masy) oraz głowa, ręce i tułów (60 %). Pochylając się w przód wyginamy nasz kręgosłup w łuk rozszerzając przestrzeń między kręgami i wykładniczo jednocześnie zwiększając obciążenie na newralgiczne miejsca.

Aż 80 % osób w starszym wieku narzeka na jego większe lub mniejsze bóle. Wniosek z tego prosty, sami sobie go niszczymy.

A teraz najgorsze. Ja za młodu mnóstwo czasu spędzałem na dworze grając, biegając, jeżdżąc. Podejrzewam, że większość z Was nawet jeśli niemieliście prawidłowej postawy i nosiliście za ciężkie tornistry to jednak nasze ciała rozwijając się wzmacniały nasze mięsnie stabilizujące kręgosłup.

A co możemy powiedzieć o naszych dzieciach? Bajka, gierka, telewizor… tak jak w przypadku próchnicy grozi nam za kilka lat prawdziwa epidemia jeśli chodzi o urazy i zwyrodnienia naszego kręgosłupa, dlatego też nawołuję, żeby zacząć działać dla dobra nas i naszych dzieci. Na początek dawajmy dobry przykład.

I tutaj przyjrzyjmy się naszym najmłodszym dzieciom, gdy nauczą się chodzić i schylają się po coś i te właśnie coś podnoszą w naturalne sposób, przyjmują naturalną postawę. Jak dziecko wołasz to odwraca się całe, a nie przekręca tylko część ciała. Dopiero z czasem, z lenistwa i złych nawyków, na co dzień sami siebie krzywdzimy. Cała sztuka to starać się w każdej sytuacji, nie tylko w pracy, utrzymywać kręgosłup w prawidłowej postawie siedząc, chodząc i pochylając się czy choćby wiążąc buty czy schylając się po przysłowiowgo grosza.

Czyli pierwsze to prawidłowa technika, niby oczywiste, ale proponuję Wam pewien test: zacznijcie obserwować siebie przez dzień przy normalnych czynnościach i oceńcie sami czy zawsze przyjmujecie odpowiednie postawy i wykonujecie poprawne ruchy (uszy, ramiona, biodra w jednej linii), nawet siadając można robic błąd czy siedząc, a takie codzienne czynności powtarzane regularnie prowadzą jednoznacznie do uszkodzenia czy też zużycia kręgosłupa. Szczerze mówiąc sam się głębiej nad tym nie zastanawiałem aż do tego szkolenia, które na równi z kolegami traktowałem z przekąsem, ale właśnie dlatego jest to potrzebne, tak jak i nasza troska o najmłodszych i ich odpowiednią edukacje. Sami dając dobry przykład z obopólną korzyścią dbajmy o nasz kręgosłup, w końcu mamy go tylko jeden.

Po pierwsze: Czy masz pracę siedzącą czy fizyczną ważne jest by Twoje ciało było elastyczne i rozgrzane, czyli gorąco zalecam króciutki lekki trening z samego rana. Każdy z nas jest w stanie wygospodarować choć 5 minut swojego czasu by dobrze się rozciągnąć i lekko rozruszać (jedyny problem to to zrobić).

jak-dbac-o-kregoslup

Po drugie: Pamiętajmy o prawidłowej technice przy każdej nawet najbardziej prozaicznej czynności (z tym ciężej).

Po trzecie: Utrzymujmy właściwą wage ciała (wiem fajnie się mówi), by nie wspomagać dodatkowo grawitacji w niszczeniu naszego kośćca.

Po czwarte: Zbilansowana dieta by nasze kości, stawy i ścięgna otrzymywały odpowiedni budulec do regeneracji.

Same oczywiste rzeczy, prawda?

Niemniej motywacją nie jest tu ładny wygląd, a zdrowie i sprawność na lata. To nie ma być hobby a sposób na życie jak codzienne mycie zębów. Sztuczna szczęka to dyskomfort, ale uszkodzenie kręgosłupa to kalectwo, więc przestańcie sobie powtarzać, że Was to nie dotyczy, bo jak zacznie to będzie już za późno.

Yśó

Ps. Tak nawiasem mówiąc w Irlandii takie szkolenie jest niezbędne nim podejmiesz jakąkolwiek pracę i jak się okazało trening praktyczny jest potrzebny. Prawie nikt z obecnych na kursie nie wykonał w pełni w prawidłowy sposób ćwiczenia.  Ćwiczenie polegało na podejściu do skrzynki,  podniesieniu jej z ziemi skrzynki i odłożeniu kolejno w kilka miejsc. To dało do myślenia.

 

Print Friendly, PDF & Email