Jak zmusić się do aktywności fizycznej?

Wciąż wszędzie trąbią, że sport i dobre jedzenie to droga do osiągnięcia idealnej figury. W internecie jest masa porad co ćwiczyć na daną partię ciała i jak jeść by osiągnąć zamierzony cel. Nic tylko obrać swoją drogę. Jest jednak jedna największa zmora każdego człowieka, że często po prostu nam się nie chce nic robić i ciągle odkładamy to na kiedyś, a dobrze wiemy, że trzeba coś jednak robić, by żyć w zdrowiu. Jak więc zmusić się do aktywności fizycznej?

jak zmusić się do aktywności fizycznej?

W sumie aktywność fizyczna nigdy nie była moją dobrą stroną. Jako dziecko trenowałam (jak zwał tak zwał) koszykówkę, ale każda inna forma sportu jakoś mnie odrzucała, może dlatego, że zawsze czułam się fizycznie słaba, przez co niepewna siebie (lub na odwrót). Dobrze, że mam Yśka, bo gdyby nie on, to pewnie bym totalnie siadła na laurach, a tak od czasu do czasu (ostatnio rzadko) motywuje mnie on (nie w sposób bezpośredni) do działania. I może to jest to, że fajnie żeby pary motywowały się wzajemnie.

Niestety nadal walczę z moimi słabościami i nadal mam oponkę. Samo nie jedzenie słodyczy niewiele daje, trzeba robić coś więcej. Mam wrażenie, że z roku na rok ta oponka jest coraz to większa. Wiem, że znów pora się ruszyć. Jak przychodzi do mnie własnie taka myśl, a przychodzi często w okresie, gdy nic nie robię, to w miarę szybko (czasem nie za szybko) zakładam swoje buty sportowe i idę potrenować. Biegać nie lubię, więc robię wtedy cokolwiek, co mi się spodoba. I to jest chyba druga fajna myśl: założyć sportowe ubranie i poćwiczyć coś co sprawia Ci przyjemność.

Najlepiej by było stale ćwiczyć coś co sprawia Ci przyjemność.

Pewnie znacie ten temat, że oglądanie filmików z ćwiczeniami, wcale nie odchudza!? Nie odchudza, bo patrzenie nic nie daje, trzeba wziąć się do roboty!  Ile można patrzeć na babki podnoszące się na rurce albo dźwigające ciężary? A ile można patrzeć na laski w bikini czy w sportowym wdzianku prężące swoje mięśnie? Wiecznie! Przynajmniej ja. Ja kocham takie filmy i zdjęcia. Wiecie, ale to mnie w sumie nie motywuje do ćwiczeń hahaha choć czasem sobie mówię, że w końcu muszę się za coś zabrać i zazwyczaj na gadaniu się kończy. I tu przychodzi mi kolejna myśl do zwiększenia swojej aktywności fizycznej: znajdź swojego internetowego fit-idola i podążaj z aktywnością za nim.

I na koniec przychodzi mi jeszcze jedna myśl: wykorzystuj każdą chwilę, w której chce Ci się coś robić – takie chwile procentują!

Może podpowiesz mi jak Ty motywujesz się do do ćwiczeń?

  • Mąż namówił mnie do kupna rolek, znajoma do ich używania :) Takie wsparcie daje dużego kopa :)

    • Ja rolki też sobie kupiłam i jednemu z synów, bo najmłodszy za malutki jeszcze. Cieszę się, że je mam. Co mi przypomina, że muszę wziąć go znów na te rolki :)