Budowa ogrodowa 4w1 mojego taty – wędzarnio-suszarnia, piec chlebowy i grill

W budowlance niestety nie jestem tak dobra jakbym chciała, chociaż mam za sobą kilka remontów kilku mieszkań, gdzie mogłam wyuczyć się m.in. malowania, tapetowania, kafelkowania, układania paneli podłogowych i wykładzin dywanowych. Ciężkiej i ‘brudnej’ roboty się nie boję, jednak w budowlance trzeba mieć sporo wiedzy, wyobraźni i doświadczenia, by wszystko miało ‘ręce i nogi’. Podziwiam mojego tatę, który posiada te wszystkie trzy wspomniane przed chwilą rzeczy, a dodatkowo jeszcze jego upór sprawia, że stanie on ‘na głowie’ by swój plan budowlany wykonać – stąd właśnie dziś wpis o ‘budowie’.
 
 
budowa ogrodowa wędzarnio-suszarnia
Mojemu tacie już od lat marzyła się wędzarnio-suszarnia i grill stacjonarny – w tym roku udało mu się spełnić to marzenie, a jego pomysł tak ewoluował, że powstał jeszcze dodatkowo piec chlebowy. Całą budowę praktycznie tata wykonał sam, a dopingowała go cała rodzina włącznie z wnukami, których możecie zobaczyć na zdjęciach poniżej.
 
 
ogrodowa wędzarnio-suszarnia

 

 
Julkowi tak spodobała się łopata dziadka, że bardzo chciał dziadkowi pomóc i dostał swoją łopatkę.
 
 
ogrodowa wędzarnio-suszarnia

 

 
Nie tylko Julek chciał dziadkowi pomóc, bo i Matylda, kochana wnusia dziadka, była bardzo chętna do pomocy.
 

 

ogrodowa wędzarnio-suszarnia

 

 
A żeby dziadek się za bardzo nie zmęczył to robiła dla niego kawkę (jak widać na zdjęciu poniżej), by mógł sobie zrobić od pracy przerwę.
 

 

ogrodowa wędzarnio-suszarnia

 

 
Jak widać wnusie nie pozwoliły mu się za bardzo zapracowywać Puszczam oczko i dziadek musiał robić sobie bardzo częste przerwy Szeroki uśmiech kochane wnusie Czerwone serce.

 

ogrodowa wędzarnio-suszarnia

 

 
Dziadek tak długo kombinował, kombinował aż wykombinował i powstała w końcu budowa 4w1 i to w dodatku z ‘różnych materiałów’.
 

 

ogrodowa wędzarnio-suszarnia

 

 
Podczas budowy były również wykonywane próby poszczególnych części, m.in. grilla co widać poniżej.
 
 
Wyświetl album

 

 
Piec chlebowy również został należycie sprawdzony, w którym były robione dobroci mojej mamy, m.in. powidła ze śliwek (o których pisałam tutaj – KLIK), pieczone ziemniaczki i pizze – PYCHOTA! 

 

 
 
 
Póki co pozostała do wypróbowania wędzarnio-suszarnia – moi rodzice już planują jak tu wykonać swoje wyroby o których pewnie kiedyś na tym blogu usłyszycie. Jak macie jakieś fajne sprawdzone przepisy lub strony to zapraszam do dodawania ich w komentarzu poniżej.
 

ZROBISZ NAM WIELKĄ PRZYJEMNOŚĆ UDOSTĘPNIAJĄC TEN TEKST DALEJ

 

Print Friendly, PDF & Email

9
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
4 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
Domowe wędzonki na Święta - przynajmniej wiesz co jesz! - Nasza droga do...anetagoodbyaccident.comFragmentator plslavic nature Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tomek
Gość

Wspaniała budowla! Przymierzamy się do podobnej konstrukcji od ponad roku ;D

slavic nature
Gość

genialne! wygląda świetnie! a to jedzonko to na sam widok zrobiłam się głodna:) dobra robota!

Fragmentator pl
Gość

jestem pod ogromnym wrażeniem, naprawdę imponujące. Nigdy o czymś takim nie myślałam, nawet na żywo nie widziałam (poza piecem w pizzerii i to też z daleka), a jak patrzę, to zazdroszczę. Naprawdę imponujące! Gratulacje dla Taty. :)

goodbyaccident.com
Gość

Cześć Kotek, ale zdolny ten twój tata jest . Ogromne brawa. :) Ja się mocno rozchorowałam, byłam w szpitalu…
I jak tak człowiek tam siedzi, to nad wieloma rzeczami może się zastanowić, więc robię drobne zmiany chyba w całym moim życiu i na blogu również wkrótce. Ogromnie dziekuje za pamięć, bardzo bardzo Ci dziekuje, jesteś kochana, że pamiętasz. Jesteś na wagę złota. dziękuję

trackback

[…] i ‘wędliny’ zostały uwędzone! Stało się, w tym roku wędzarnio-suszarnia poszła w ruch! […]