Domowy ser topiony, czyli coś ala hauskyjza

Najpierw może wytłumaczę co to jest hauskyjza, jest to domowy ser topiony, który wykonuje się z sera twarogowego z dodatkiem kminku, my jednak zmieniliśmy recepturę. Prawdziwa hauskyjza zrobiona jest z sera białego, który musi ulec fermentacji i tak naprawdę robi się go przez kilka dni. Przepis na domową hauskyjze znajdziecie tutaj. Nasz przepis nie jest przepisem tradycyjnym, ser w tym przepisie robiony jest w szybszym tempie i trochę na innych składnikiem, a zatem zapraszamy Was na nasz przepis w uproszczonej formie i bez kminku.

domowy ser topiony

skład:

300g półtłusty ser twarogowy

1 płaska łyżeczka sody oczyszczonej

2 żółtka

przyprawy: czubryca czerwona, czubryca zielona, czosnek granulowany

topiony ser domowy ala hauskyjza bez kminku

Sposób przygotowania:

Ser wrzucamy do rondelka, posypujemy z wierzchu sodą oczyszczoną, dodajemy przyprawy, mieszamy, następnie dodajemy żółtka, mieszamy, ugniatamy widelcem na drobno i włączamy ogień. Całość podsmażamy na małym ogniu ciągle mieszając i rozgniatając grudki. Ser jest gotowy gdy jest roztopiony i bardzo gęsty. Gotowy przekładamy do miseczki. Po lekkim ostygnięciu można go uformować w dłoniach przy okazji obtaczając go w ulubionych przyprawach. Ser odstawiamy do całkowitego ostygnięcia, następnie przetrzymujemy w lodówce.

Prawda, że proste!?

niedzielakulinarna

Koszt takiego domowego sera zależny jest głównie od ceny w jakiej kupimy twaróg, a twaróg można kupić w różnych cenach, od 2,5 zł aż po 8,5 zł.

Polecam, spróbujcie sobie go zrobić, zwłaszcza wtedy, gdy Wasz ser biały zbyt długo leży w lodówce i niedługo minie jego data ważności.

Ancia

Print Friendly, PDF & Email

7
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
3 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
5 Comment authors
Agata | Okiem fizjoterapeutkiAneta JokiszMarta Sobczyk-ZiębińskaZabiegana MamaMaria Skłodowska Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maria Skłodowska
Gość
Maria Skłodowska

Już kilka razy próbowałam zrobić ser topiony, niestety do tej pory kończyło się to porażką smakową. Nie wspominając nawet o zapachu, który potem w mieszkaniu unosił się przez tydzień. Ale Twój przepis jest nieco inny – jeszcze nie dodawałam sody oczyszczonej! Może tu tkwi tajemnica… Coś mi się wydaje, ze znowu spróbuję. :-)

Zabiegana Mama
Gość
Zabiegana Mama

Sposób mojej Babci :)

Marta Sobczyk-Ziębińska
Gość

Nigdy nie jadłam takiego, ale chyba muszę wyprobować :)

Agata | Okiem fizjoterapeutki
Gość

Nie wiedziałam, że można samemu robić ser topiony. Musze wypróbować ;)