Domowy sok z jeżyn bez cukru, ze stewią

 
Przepis na domowy sok z jeżyn bez cukru, ze stewią.
Jeżyna… ożyna… ostrężyna… każdy zwie ją jak chce.
 
Jeżyna jak widać na poniższym zdjęciu podobna jest do malin, ale w smaku i w kolorze bardzo się od niej różni, zwłaszcza gdy dojrzeje.

 

Jeżyna
bogata jest w błonnik, witaminę C i E…
przyśpiesza przemianę materii…
wzmacnia organizm przy przeziębieniach i grypie…
zwalcza drobne infekcje…
zmniejsza ryzyko chorób serca…
ponoć bogata jest w silne przeciwutleniacze niszczące wolne rodniki, co za tym idzie stosowana jest w profilaktyce chorób nowotworowych…
stosowana również w celu zapobiegania chorobom oczu…

jak widać same korzyści…

W tym roku, w ogródku moich rodziców, był wysyp jeżyn, a że stałam się ich posiadaczką to postanowiłam, że tym razem ich nie zamrożę, a zrobię z nich sok. Niestety nie mam sokownika (nie mylić sokowirówką), żeby wydobyć z nich ich naturalny sok, więc zrobiłam to inną metodą, trochę brudniejszą hehe dlaczego metoda ta jest ‘brudniejsza’ dowiecie się czytając ten wpis dalej.
 
Postanowiłam, że soku tego nie będę babrać cukrem, a zastąpię go suszoną stewią, którą zakupiłam w tym roku w Parku Etnograficznym w Chorzowie na zorganizowanych Świętach Wielkanocnych. Sam sok z jeżyn ma kwaśny posmak, więc warto dodać trochę słodkości, a że stewia ma liście o wiele słodsze od cukru i przy tym prawie nie posiada kalorii, czyni z niej świetną alternatywą do właśnie takich ‘rzeczy’. Poza tym stewia jest idealnym rozwiązaniem również dla diabetyków – patrz artykuł słodzik dla cukrzyka (stewia).

Przejdę więc do przepisu, co potrzebujemy do wykonania soku z jeżyn:

dojrzałe jeżyny
 
oraz
 
do wykonania syropu (ilość zależna od tego jak bardzo słodki chcemy mieć sok)
250 ml syropu na 750 ml soku z jeżyn:
 
250 ml wody (1 szklanka)
ok. 1 łyżki stołowej suszonej stewii

 

Sposób przygotowania:
Najpierw robimy przegląd jeżyn, czy nie ma w nich jakiś listków, robaczków, zgniłych jeżyn. To co zbędne usuwamy z dobrych owoców.
Jeśli robimy to wieczorem – jeżyny płuczemy i odstawiamy na noc w durszlaku by odciekły z wody i nabrały mocy urzędowej. Chodzi oto by jeżyny jeszcze ‘nabrały’ przez leżakowanie swojego soku.
Po odleżakowaniu wrzucamy jeżyny do garnka i ‘gotujemy’ je na małym ogniu ciągle mieszając.
IMG_8302a
Owoce muszą się rozpaść i wydobyć z siebie jak najwięcej soku – można je ugniatać łyżką, a nawet ugniataczem do ziemniaków.
 
 
IMG_8303a
Gdy już widzimy, że z jeżyn nie da się już więcej wycisnąć soku, a sok zaczął nam bulgotać to lepiej go wyłączyć, gdyż nie chcemy aby nam się jego za dużo ulotniło, bo przecież zależy nam właśnie na soku.
 
W międzyczasie gotujemy osobno w garnuszku wodę (250 ml) wraz z suszoną stewią (1 stołowa łyżka) – gotujemy pod przykryciem, aż woda zabulgocze. Syrop odcedzamy, tak by w nim już nie pływała stewia.
 
 
a

 

Następnie…

i tutaj zaczyna się ta brudna robota:

 
Przez sito przecedzamy sok z jeżyn do miski – mieszamy i ugniatamy je łyżką, tak by jak najwięcej wydobyć z nich soku – pestki wyrzucamy. Uważaj by jak najmniej poplamić otoczenie z soku, bo barwi – najlepiej od razu zetrzeć zabrudzenia po soku.
 
 
IMG_8305a
Garnek, w których gotowały się jeżyny myjemy wodą i wlewamy do niego uzyskany sok z jeżyn. Do tego soku dolewamy syrop ze stewii i tutaj uwaga – im więcej damy syropu tym będzie sok słodszy – jeśli nie wiesz ile dać syropu, bo to zależne jest od ilości soku z jeżyn, to dodawaj po troszku syrop do soku i próbuj! Gdy posmakujesz sam syrop, może się wydawać, że czujesz ziołowo-słodkawy posmak, ale ten posmak ziołowy później zanika. Mi po dodaniu szklanki syropu (250 ml) do soku z jeżyn wyszedł 1 litr gotowego soku (4 szklanki).
 
Sok z jeżyn wraz z syropem ze stewii wspólnie jeszcze zagotowujemy w jednym garnku do pierwszego ‘zabulgotania’. Gorący sok przelewamy do wyparzonych wcześniej słoików i zakręcamy je mocno. Jeśli nakrętka przekręca się lub widzimy, że coś z nią nie tak to wymieniamy nakrętkę.
 
Jeśli sok macie w planach szybko wypić to kolejny krok możecie pominąć. Jeśli macie w planach zostawić sobie sok na późniejsze dni, tygodnie, to polecam słoiki zapasteryzować (zagotować słoiki przez kilka minut w garnku z wodą ze ściereczką na spodzie – pamiętajcie by wkładać woda była o tej samej temperaturze co słoiki). Najlepszy jest jednak po zapasteryzowaniu i odczekaniu przynajmniej tygodnia.
 
Polecam ten sok rozcieńczać wodą, gdy już chcemy się napić go w dużych ilościach – jest to wersja jakby koncentratu, więc ten sok jest bardzo mocny.
 
Dla osób, które mają ‘wrażliwe żołądki’ nie polecam pić tego soku na noc i na pusty żołądek, nawet po rozcieńczeniu.
 
Polecam za to w dni upalne do rozcieńczonego soku dodać listki mięty, pychotka!
 
 
2014-09-08 21

 

 

Mam nadzieję, że mój pomysł na sok z jeżyn przypadnie Wam do gustu.

Na zdrowie!

Print Friendly, PDF & Email
(Visited 770 times, 2 visits today)
  • ostrężyna..tego słowa użyła moja sąsiadka, a ja nie wiedziałam o co chodzi;) sok jest przepyszny! super pomysł z tą stewią, bo rzeczywiście może być kwaśnawy. aż pójdę sobie po kolejną szklaneczkę;)

    • mnie kiedyś ktoś też zaskoczył tą nazwą, aż mi się wtedy głupio zrobiło hehe

    • ja oczywiście jeszcze głupio zapytałam jak to smakuje,bo nigdy tego nie jadłam haha

    • hahaha dobre

  • Tak samo chciałam zrobić z malinami, jednak syrop ze stewii wyszedł mi cierpki :( Nie wiem czemu

    • cierpkość powinna zaniknąć po paru dniach, najlepiej zapasteryzować słoiczek z malinami i otworzyć po paru dniach