Prezenty, prezenty, prezenty od firm, a blogowanie, a prawo.

Każdy chyba kocha dostawać prezenty, a blogerki na spotkaniach zorganizowanych w mniejszym gronie zazwyczaj prezenty niespodzianki dostają. Przyznam szczerze, że zawsze się jakoś z tym trochę dziwnie czułam dostając torby prezentów, bo jak to tak dostać coś w dzisiejszych czasach coś za darmo? Czy to jest zgodne z prawem?

Dzięki niedzielnemu spotkaniu Oświęcim dla blogujących mam dowiedziałam się, jak to jest właśnie z tym prawem i prezentami otrzymywanymi na takich spotkaniach, czy jest to legalne i czy przypadkiem nie musimy za to wszystko odprowadzać podatków. Zaproszeni przez organizatorki prawnicy  Maja Mróz i Marcin Mróz rozwiali moje wątpliwości i co się okazało, że jak najbardziej jest to legalna forma przekazania produktów przez firmy, o ile nie przekroczy się odpowiedniego progu. Kwota wolna od podatku ukryta pod postacią konkretnej rzeczy otrzymanej od danej firmy nie może przekroczyć 200 zł. Z tego co zrozumiałam od jednej firmy (w jednym momencie) możemy otrzymać bez konieczności odprowadzania podatku rzeczy do 200 zł. Blogując bardzo dużo osób nie jest świadomych konsekwencji prawnych, niektórzy blogerzy idą po prostu na żywioł chwytając chwilę. Muszę przyznać, że takie porady prawne warto wprowadzić w spotkania blogerskie, bo świadomy bloger to dobry bloger! Bo skoro firmy muszą wszystko prawnie uregulować, to bloger nie jest z tego przecież zwolniony, nawet jeśli bloger nie ma założonej działalności. My też podatki prowadzić musimy od uzyskanych dochodów, o ile nasze blogi mają jakieś przychody. Nie wszyscy blogerzy to biznesmeni i zarabiają kokosy, więc jeśli już jakiś przychód dostajesz jako bloger to trzeba się z tego rozliczyć z Urzędem Skarbowym, np. za otrzymane kwoty za reklamy zamieszczone na swoim blogu – z doświadczenia wiem, że jest to jakaś forma dzierżawy określonego miejsca na swoim blogu na reklamy i ilość procent odprowadzanego podatku jest wtedy mniejsza, ale to już trzeba ustalić z Urzędem Skarbowym, bo każdy jest rozpatrzony indywidualnie. Natomiast inne formy współprac, jeśli nie posiada się firmy mogą być objęte umową o dzieło i warto te umowy przed podpisaniem dobrze przeanalizować i negocjować.
Oświęcim dla blogujących mam c
Organizatorki spotkania zrobiły kawał dobrej roboty, bo uzyskanie takiej ilości prezentów to masa pracy, czyli dużo poświęconych prywatnych godzin by nawiązać partnerstwo z daną firmą – znam to, bo sama w tamtym roku byłam wsółorganizatorem spotkania dla blogerek (klik), w tym roku również organizuję spotkanie, jednak tym razem nie stricto dla blogerek urodowych, a dla blogujących mam (klik).
Uzyskując prezenty na spotkaniach blogerskich warto jest aby tym firmom podziękować, to jest naprawdę miły gest, że chcą coś komuś dać!
W związku z czym chciałam jeszcze raz podziękować wszystkim parnerom tego spotkania!
 
oświęcim dla blogujących mam partnerzy
Cafe Bergson – lokal, ciasto i napoje
Jamowie.to – prelegent
Mary Kay Mielec – warsztaty
Krzysiek – Fotografia – Krzysiek Roszkowski – fotografia
Domowe Wypieki – tort
Bubble Station – napoje
Skrzynka Smaku – soki
Baby Zdrój – woda mineralna
 Nasza droga do – my też się do tego dorzuciliśmy Szeroki uśmiech
Niestety niektórzy myślą, że chodzi się na takie spotkania po prezenty. Nie wiem jakie jest podejście innych blogerów, ale nasze jest takie, że dzięki takim spotkaniom możemy się rozwijać jako bloger, człowiek, poznajemy nowych ludzi, nowe możliwości, nawiązujemy współprace między blogerami, firmami i co jest najważniejsze, że każde takie spotkanie w mniejszym gronie ma cel charytatywny!
Uzbieranie 2065 zł na poczet chorej dziewczynki na mukowiscydozę nie wzięło się znikąd, każda uczestnicząca blogerka w tym spotkaniu maczała w tym palce i wyciągnęła na ten cel swoje pieniądze z własnego portfela. Jak widać w grupie jest siła i oby tak grup pomagających było jak najwięcej!
Oświęcim dla blogujących mam a
Ancia

 

Print Friendly, PDF & Email
(Visited 146 times, 1 visits today)