Zielony koktajl

Jak urodził się w ogóle pomysł na zielony koktajl?

Od kilku lat obserwuje siebie i mojego męża Yśka pod różnymi względami. On silny, sprawny, a do tego rzadko chorujący. Ja wiecznie słaba, źle się czująca, często chorująca. Najbardziej uderzyły mnie ostatnie miesiące, jesień i zima, że cała rodzina choruje, tylko nie on. Czyżby dobre geny? Być może, ale zauważyłam, że on jednak pomimo, że jada z nami niektóre posiłki, robi coś jeszcze. Oprócz tego, że dużo się rusza, to je bardzo dużo surowych warzyw, praktycznie codziennie jada je w różnej postaci, np. warzywne przekąski, które zabiera do pracy, czy też domowe koktajle. Z tego co widzę woli jeść je surowe niż po obróbce, ale i oczywiście takie są w jego podstawowej diecie. Ja osobiście muszę podreperować swoje zdrowie, ze względu na ciągle powracającą anemię, i oprócz konsultacji u hematologa, muszę zacząć brać przykład z mojego męża.

Przepis na zielony koktajl

Zielony koktajl

skład:

garść liści szpinaku

pół papryki czerwonej

2 małe marchewki

kawałek białej kapusty

2 ząbki czosnku

1 mała cebula

1 średnie jabłko ze skórką

plasterek imbiru

dużą łyżkę oliwy z oliwek

pieprz

woda

Sposób przygotowania:

Warzywa i owoce myjemy, obieramy i kroimy na kawałki. Wrzucamy wszystkie składniki do blendera (u nas jest to blender kielichowy), nie zapominamy o dodaniu wody, i miksujemy, aż powstanie jednolita masa.

Ilość warzyw i wody dopasujmy sobie do pojemności pojemnika/kielicha blendera. Im więcej wody tym koktajl wychodzi rzadszy, im mniej wody tym gęstszy. Dopasujmy do swoich preferencji.

Koktajlu wychodzi dużo, zależnie od pojemności kielicha, więc dzielimy się nim z rodziną. Jeśli dzieciom nie podobają się w ogóle koktajle, polecamy pociąć dzieciom warzywa w słupki i podać im na talerzu jako przekąskę. Dzięki temu zobaczycie w jakich warzywach dzieci się lubują.

Jeśli nie lubicie koktajli, po prostu Wam nie smakują, potraktujcie sobie z początku to jako wyzwanie, by odkryć swoje smaki poprzez dodawanie różnych innych warzyw czy owoców. Starajcie się by głównymi składnikami były jednak warzywa, a nie owoce, bo owoce to cukier, a wtedy możemy przybierać na wadzę, ups, a nie oto nam przecież chodzi. Koktajle mają nam głównie dostarczyć witamin i błonnika, a przy okazji pomogą nam przy zbędnych kilogramach. Traktujcie to bardziej jako suplementację niż dogadzanie swoim kubkom smakowym.

 

 

Print Friendly, PDF & Email