Kłótnie rodzeństwa, jak im zaradzić?

Gdy ma się starsze rodzeństwo wydaje się, że wszystko powinno iść prościej, bo mamy przetarte szlaki, możemy się na kimś wzorować. Szukamy w rodzeństwie kompana, a gdy tylko coś idzie nie po naszej myśli, mamy w nim niestety rywala. Oj, trudne są czasem momenty, zwłaszcza kłótnie rodzeństwa. Jak im więc zaradzić?

 

kłótnie rodzeństwa

 

Dobry rodzic chce jak najlepiej dla swoich dzieci, wiadomo. Widzimy z jakimi problemami borykają się nasze dzieci i próbujemy jakoś zadziałać. Czasem wychodzi nam to nie tak jak chcieliśmy, czy warto się więc w ogóle wtrącać w dziecięce kłótnie?

5 sposobów na kłótnie rodzeństwa

Nie kłóć się przy dzieciach. Dzieci uczą się naszych zachowań, niestety. Więc nie dziw się, że dziecko krzyczy na rodzeństwo, pewnie zaczerpnęło to z Waszych małżeńskich relacji. Gdy w końcu to dostrzeżesz, popracujcie nad swoimi relacjami, by je poprawić. Dzieci staną się również wtedy spokojniejsze. Im szybciej to zrobicie, tym szybsza szansa, że dziecku nie wejdą w krew te kłótnie (tak mówiąc lekko w przenośni).

Nie toleruj przemocy i kłamstwa. Gdy widzisz, że między rodzeństwem dochodzi do rękoczynu czy kłamstwa, reaguj. Jasno należy dzieciom wskazać zasady uświadamiające: “nie krzywdź innych, bo sam też nie chcesz być krzywdzony, prawda?” Rozmowy są tu bardzo istotne, jednak warto zrobić to w sposób delikatny i dopiero gdy uspokoją się obie strony. Ucząc pewnych reguł dobrego zachowania, warto jednak również dzieci nauczyć obrony, pokazując im jak to robić słownie i w czynach, gdy dziecko zostanie zaatakowane przez rodzeństwo, kolegę z przedszkola czy w szkole.

Inicjuj wydarzenia, które będą łączyć dzieci w działaniach oraz gdzie będą mogły dokonywać wolnego wyboru, bez wprowadzania rywalizacji, np. wybieranie drogi do przedszkola (o ile idzie taka możliwość), gdzie jednego dnia jedna osoba wybiera drogę, a drugiego dnia kolejna, i tak na przemian. Tak samo w wyborze bajek, np. “po tej bajce, którą Twój brat wybrał, będziesz mógł sobie wybrać inną bajkę”.

Ogranicz dzieciom dostęp do oglądania bajek, filmów i gier, które budzą złe emocje. Niestety bijatyki czy złe postacie wpływają na zachowanie dzieci, co również się przekłada na ich niespokojny sen.

Ucz swoje dziecko otwartości, budując do siebie zaufanie, poprzez wspólne rozmowy, by mogło przyjść z każdym problemem do Ciebie, by nie zostało z nim same, bezradne. 

 


Marta Krajewska

 

Do napisania tego wpisu zainspirowały mnie opowiadania Marty Krajewskiej, które otrzymaliśmy od samej autorki na grudniowym mikołajkowym spotkaniu blogerów w Krakowie.

 

Marta Krajewska

 

Czytając opowieść  Marty Krajewskiej pt. “Emil, kanarek i rudy pies” przypomniałam sobie swoje dziecięce lata, gdy spędzałam wakacje na wsi. Był to czas spędzony bez telefonów komórkowych, bez tabletów, wśród zwierząt na gospodzie, a zabawki tworzyło się samemu, głównie z tego co się znalazło w domu, na podwórku lub w pobliskiej rzece. Opowieść ta ciekawie przedstawia problem dogadywania się starszego rodzeństwa z młodszym, i odwrotnie. Porusza kwestię przyjaźni. Bardzo przyjemnie napisana książka dla dzieci, a dorosły wchłania ją bardzo szybko.

Trudny temat o rywalizacji między rodzeństwem autorka porusza również w opowieści pt. “Noc między tam i tu”. Ta pozycja książkowa raczej już dla starszych dzieci, bo są tu poruszane istoty ze słowiańskich baśni i legend. Książka jest o dojrzałości, o konsekwencjach naszych czynów.

Tak samo książka pt. “Świt między dobrym i złym” Marty Krajewskiej, również przeznaczona jest dla dzieci starszych, jak i rodziców. Książka o pierwszych rozterkach, troskach, trudnych wyborach i pierwszej miłości…

 


 

Wychowanie, szkoda, że nie jest proste… Ale dziecięcy uśmiech wszystko wynagradza!

 

Print Friendly, PDF & Email

16
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment threads
7 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
klaudia jMatka na SzczycieNasza droga doswiat karinkiPaulina Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Kociel
Gość

Ja się często kłóciłam z braćmi ale nigdy tak na poważnie. Ciężko mi wyobrazić sobie sytuacje w której dzieci naprawdę ze sobą walczyć i trzeba temu jakoś zaradzić

MamAsia
Gość

Ważne jest też by skłaniać dzieci do dogadania się, ale nie w sposób: “możecie się pogodzić”, “ustąp młodszemu”, “bądź mądrzejszy”, to z życia wzięte metody u mnie tak było czasami a nagminnie u mojego męża. To do niczego nie prowadzi, na pewno nie do rozwiązywania problemów między rodzeństwem. Książki wydają się ciekawą pozycją dla dzieci, warto zapisać tytuły

Razem w górach
Gość

Ten etap jeszcze przed nami, ale traktuję to jako dobre rady na przyszłość. Mogą się przydać ;)

Kasia
Gość

To prawda. Dzieci są genialnymi zwierciadłami naszych wlasnych zachowan. I niestety te zle przyswajaja jeszcze szybciej niz dobre.

AGA
Gość

Ja jestem jedynaczką, nie miałam okazji kłócić się z rodzeństwem :))

Paulina
Gość

Na szczęście mam jedynaka :) Ale sama jedynaczką nie jestem i wiem jak ciężko czasem bywało.

swiat karinki
Gość

Moje dzieci się kłócą, tak jak i ja kłóciłam się z bratem ale do rękoczynów niedochodzi

Matka na Szczycie
Gość

U nas syn jedynak, ja też się wychowywałam bez rodzeństwa, więc temat nam nieznany ;)

klaudia j
Gość

te kłótnie to chyba etap, przez który każdy musi po prostu przebrnąć