Miesiąc bez słodyczy. Tabele pomocnicze.

Z początku miesiąca listopada zrobiłam sobie wyzwanie “Miesiąc bez słodyczy”, które jak sama nazwa zachęca do powstrzymania się od spożywania słodyczy w danym miesiącu. Muszę przyznać, że bardzo fajny jest to sposób na oduczanie się jedzenia słodyczy. Aby się oduczyć jedzenia słodyczy od czegoś trzeba zacząć. 

Poniżej możesz sobie ściągnąć m.in. tabelką pomocniczą do monitorowania dni bez słodyczy, w której również możesz zaznaczyć ile wypiłaś/eś w danym dniu wody, ile zjadłaś/eś posiłków oraz co aktywnego robiłaś/eś i jak długo – nazwałam ją “Tabelka monitorująca zdrowe nawyki”.

DO POBRANIA!!!

Tabelka monitorująca zdrowe nawyki – klik

Tabelka wymiarów ciała – klik

Tabelka z ćwiczeniami Morning Quarter – klik

miesiąc bez słodyczy

Najdłużej wytrzymałam bez słodyczy 4 miesiące, to szmat czasu! Niestety ze słodyczami jest jak z nałogiem, ciągle kuszą by do nich powrócić i tak się też stało. Słodycze to nic dobrego, oprócz smaku i odczuć jakie nam dają. Jednak warto walczyć o swoje zdrowie, swoje lepsze samopoczucie. 

Najlepszym sposobem na rozpoczęcie walki z tym nałogiem to pozbycie się z domu wszystkich słodyczy, a nawet i słonych przekąsek.

 

 

 

Print Friendly, PDF & Email

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
0 Comment authors
anetaslavic natureFragmentator pl Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Fragmentator pl
Gość

Cztery dni przy pierwszym podejściu, z czego większość to kęs – jak dla mnie wynik jest sukcesem! PS. Kurcze, najpierw pomyślałam, 1 grudnia – zaczynam, :) ale te święta w perspektywie, jedziemy do Polski, to chyba najgorszy możliwy czas i jeszcze dwa dni przed Bożym Narodzeniem mam urodziny, rodzina mi się obrazi jak odmówię własnego tortu – czy to wymówki…

slavic nature
Gość

Ale jesteś dzielna! praktycznie nic nie zjadłaś słodkiego, co tam jakiś eklerek i kilka porcji sernika, to nie są batony, ciastka i czekolada..ja się też staram ograniczać, ale ostatnio jak mnie doły łapały to się złamałam:/